Skradzione w Berlinie, odnalezione pod Poznaniem. Policja ujawniła “dziuplę samochodową”

1 godzina temu

Śledczy od dłuższego czasu analizowali informacje dotyczące pojazdów pochodzących z kradzieży na terenie Niemiec. Zebrane materiały wskazywały, iż część z nich może znajdować się w powiecie poznańskim. Operacyjna praca policjantów pozwoliła wytypować konkretną lokalizację, gdzie – jak przypuszczano – ukrywano skradzione samochody.

Jak przekazała dziś KMP w Poznaniu, 23 czerwca funkcjonariusze przeprowadzili akcję na wskazanej posesji. Podejrzenia gwałtownie się potwierdziły. Na miejscu odnaleziono trzy samochody – dwa marki Hyundai oraz jedną Kię. Wszystkie zostały skradzione w czerwcu na terenie Berlina. Łączna wartość odzyskanych pojazdów została oszacowana na co najmniej 170 tysięcy złotych.

Podczas przeszukania policjanci natrafili także na dużą liczbę części samochodowych. Na posesji znajdowały się między innymi silniki, skrzynie biegów oraz elementy karoserii. Teraz specjaliści z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu sprawdzą ich pochodzenie. Niewykluczone, iż również te części pochodzą z przestępstw i mogą być powiązane z kradzieżami samochodów.

W związku ze sprawą zatrzymano 29-letniego mężczyznę. Śledczy podejrzewają, iż miał świadomie nabyć pojazdy pochodzące z przestępstwa. Usłyszał już zarzut paserstwa umyślnego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za takie przestępstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Po zakończeniu wszystkich czynności procesowych odzyskane samochody mają wrócić do swoich właścicieli.

Policja przypomina jednocześnie, iż odpowiedzialność karna nie dotyczy wyłącznie osób dokonujących kradzieży. Poważne konsekwencje grożą również tym, którzy świadomie kupują, przechowują, ukrywają lub pomagają w zbywaniu rzeczy pochodzących z przestępstwa. Paserstwo jest traktowane jako przestępstwo i może skutkować wieloletnim pobytem w więzieniu.

Idź do oryginalnego materiału