Skradzione BMW ujawnione na drodze w regionie. Za kierownicą był pijany paser

1 dzień temu

Badanie w organizmie Litwina wykazało w jego obecności nieco ponad 0,8 promila alkoholu. Mężczyzna odpowie nie tylko za ten czyn, ale też m.in. za poruszanie się skradzionym samochodem. – Nasz wniosek o tymczasowy areszt dla podejrzanego został przez sąd zaakceptowany – mówią śledczy, którzy pracują nad sprawą.

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia, jakie w ubiegłym tygodniu otrzymał dyżurny policji w Tucholi. Funkcjonariusze – jak się dowiadujemy – zostali powiadomieni o „podejrzanym zachowaniu” kierującego pojazdem marki BMW X6. – Zachowanie kierowcy mogło wskazywać na to, iż prowadził on auto, będąc w stanie nietrzeźwości – opowiadają śledczy.

Patrol, jaki udał się na miejsce potwierdził ten fakt. – W wydychanym powietrzu u kierującego pojazdem stwierdzono 0,40 mg/l alkoholu – mówi rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy Agnieszka Adamska-Okońska. Dodajmy, iż w przybliżeniu to nieco ponad 0,8 promila alkoholu. Ale to był dopiero początek problemów kierowcy.

  • Miała być ustawka i wandalizm, była łapanka. Policyjna akcja w Solcu Kujawskim przeciwko pseudokibicom

Szybko też wyszło na jaw, iż samochód, jakim poruszał się obywatel Litwy, został zgłoszony jako skradziony. – Kradzieży tej dokonano najprawdopodobniej kilkanaście godzin wcześniej – dodaje Adamska-Okońska. Z ustaleń śledczych wynika, iż auto skradzione zostało na terenie miasta Aalen w Niemczech, a ponadto okazało się, iż umieszczone na pojeździe tablice rejestracyjne nie były do niego przypisane. – Oryginalne tablice ujawniliśmy wewnątrz kabiny pasażerskiej – słyszymy od śledczych.

Policjanci zatrzymali Litwina, który odpowie za poruszanie się skradzionym samochodem (przestępstwo paserstwa), użycia fałszywych tablic rejestracyjnych i prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. – W toku czynności procesowych, mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów – informuje rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

Podejrzanemu grozi choćby do pięciu lat pozbawienia wolności, sąd póki co w całości podzielił argumentację śledczych i zastosował wobec Litwina izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na najbliższe trzy miesiące.

Idź do oryginalnego materiału