Skazana mówi: jestem niewinna

2 dni temu

Kamila W. dalej twierdzi, iż jest niewinna i była ofiarą.

- Nie jestem sprawcą. Jestem jedną z ofiar mojego męża. Zostałam skrzywdzona przez mojego męża, tak jak skrzywdzona została moja córka i inne dziewczynki. Jestem ofiarą tego zwyrodnialca - powiedziała w rozmowie z Salonem 24. - Bardzo się go bałam. Dowiodę tego w sądzie (w procesie apelacyjnym – przyp. red.). Ja, moja córka, inne dziewczynki – jesteśmy ofiarami tego zwyrodnialca – dodała.

- Ja w takie tłumaczenia nie wierzę. Kama była działaczką polityczną, pracowała w urzędach, pokazywała się na marszach i demonstracjach. To nie była zdominowana przez męża przestraszona kobieta – ocenia jeden z jej znajomych. - Żal mi dzieci, jej absolutnie nie – dodaje.

O skandalu pedofilskim i zoofilii pisze w tej chwili cała Polska. Internet aż huczy, bo skazana Kamila W. to była działaczka Koalicji Obywatelskiej.

Przemysław L. były mąż Kamili W. był poszukiwany przez polską policję. Ukrywał się w Szwecji, skąd trafił do kraju na zasadzie ekstradycji. Sąd skazał go na 25 lat więzienia za 26 przestępstw, w tym gwałtach na dzieciach. Kamila L. został skazana na 6,5 roku (prokuratura domagała się 18 lat więzienia) za pomaganie mężowi w procederach pedofilskich i zoofilii oraz za nie udzielenie przez kilka lat jakiejkolwiek pomocy wykorzystywanym dziewczynkom. Oba wyrok są nieprawomocne.

Więcej o tej bulwersującej sprawie przeczytasz w najbliższym wydaniu Gazety Kłodzkiej (w sprzedaży od 27 marca).

Idź do oryginalnego materiału