Skandal w Połańcu. Ludzie pili skażoną wodę

3 godzin temu
Zdjęcie: Skandal w Połańcu. Ludzie pili skażoną wodę


Mieszkańcy Połańca obwiniają tamtejszy Urząd Miasta i Gminy za zbyt późne przekazanie informacji o skażonej wodzie, przez co mogło dojść do narażenia zdrowia wielu ludzi.

Jak informowaliśmy, chodzi o bakterię coli stwierdzoną podczas wewnętrznego badania sieci z ujęcia „Połaniec – Wiązownica” zleconego przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Połańcu. Wynik znany był 14 sierpnia, a komunikat w tej sprawie pojawił się na stronie Urzędu Miasta w Połańcu w godzinach popołudniowych w poniedziałek, 17 sierpnia. Informację na ten temat otrzymaliśmy na „Czerwoną Linię Radia Kielce”.

Jak się okazuje woda nie nadaje się do spożycia choćby po przegotowaniu.

– Tyle dni minęło i my nic nie wiedzieliśmy. Używałem tej wody do wszystkiego. Tak nie powinno być, bo teraz zwłaszcza ludzie starsi się martwią, czy nie będą mieć problemów zdrowotnych. Coś ewidentnie nie zadziałało. To skandal, żeby tyle dni ukrywać taką informację – powiedzieli Radiu Kielce mieszkańcy.

Burmistrz Połańca Jacek Nowak wyjaśnia, iż nie było możliwości informowania mieszkańców wcześniej o skażonej wodzie, ponieważ dla urzędu podstawą takich działań jest dokument ze Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Staszowie.

– Taki dokument dotarł do nas w poniedziałek, 17 sierpnia, pomiędzy godziną 14 a 15. Od razu rozpoczęliśmy działania kryzysowe, tzn. poinformowaliśmy mieszkańców na stronie internetowej urzędu oraz poprzez ogłoszenia, ponadto taką informację otrzymali sołtysi i radni. Wdrożyliśmy gwałtownie dostawy pitnej wody dla mieszkańców miasta i gminy, co będzie realizowane do momentu polepszenia się jakości wody – powiedział burmistrz Połańca.

Przemysław Pawlak, członek zarządu Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Połańcu przyznaje, iż wynik badania wody znany był już 14 sierpnia, ale ze względu na długi weekend były problemy z przepływem informacji. W tym dniu dopiero przed godziną 15 przedstawicielowi PGK udało się dodzwonić do Sanepidu i słownie przedstawić informację o stanie wody.

Ewa Opałka, kierownik oddziału nadzoru sanitarnego w staszowskim sanepidzie powiedziała, iż wyniki badania wody zostały dostarczone przez PGK do tej instytucji 17 sierpnia i wtedy niezwłocznie podjęto działania, które poskutkowały, m.in., komunikatem dla mieszkańców. Dodała, iż telefoniczne zgłoszenie o wyniku takiego badania nie jest dla tej instytucji wiążące. Chyba, iż w ślad za tym w przeciągu kilku godzin dostarczony byłby stosowny dokument.

Burmistrz Jacek Nowak odnosząc się do działań spółki PGK powiedział, iż na razie trudno jest wyciągać jednoznaczne wnioski. Cała sprawa wymaga analizy, co będzie teraz robione.

Aktualnie ani do Prokuratury Rejonowej w Staszowie ani do Komendy Powiatowej Policji w tym mieście nie wpłynęły zgłoszenia o możliwości popełnienie przestępstwa w związku z zaistniałą sytuacją.

– Takie zawiadomienie może zgłosić każdy mieszkaniec, o ile uzna to za stosowne i wtedy będą podjęte stosowne działania – poinformował Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kiecach.

Prokuratura w Staszowie nie wszczęła też postępowania z urzędu w tej sprawie.


HARMONOGRAM DOSTARCZANIA WODY PITNEJ DLA LUDNOŚCI MIASTA I GMINY POŁANIEC

Idź do oryginalnego materiału