Skandal, o którym Trump wolałby zapomnieć, powraca. Były oficer KGB ujawnia nowe fakty. "Putin aktywnie wpływał na rozwój tej sytuacji"
Zdjęcie: Miss Wenezueli 2013 Gabriela Isler oraz Donald Trump, Moskwa, Rosja, 9 listopada 2013 r. W ramce były szef kazachskich służb specjalnych Alnur Musajew
Kompromitujące materiały w polityce to waluta o potężnej sile rażenia — często skuteczniejsza niż dyplomacja. Od lat wokół Donalda Trumpa krążą oskarżenia o nadzwyczajną pobłażliwość wobec Kremla i Władimira Putina. W 2017 r. sprawa nabrała rozpędu wraz z ujawnieniem raportu Christophera Steele’a, który opisywał kompromitujące amerykańskiego prezydenta nagrania z hotelu Ritz w Moskwie. Choć Trump i jego otoczenie konsekwentnie nazywają te zarzuty "rosyjską mistyfikacją", temat nigdy całkiem nie zniknął z politycznej agendy. Teraz do sprawy wraca były szef kazachskich służb specjalnych. I twierdzi, iż Kreml nie jest jedynym graczem, który trzyma w ręku karty.

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·