
Zmienił miasto i był przekonany, iż w Łomży nikt go nie znajdzie. Tymczasem już następnego dnia po otrzymaniu informacji o poszukiwanym policjanci zapukali do jego drzwi. Historia 30-latka z Ełku rodzi pytanie: skąd policja wie, gdzie szukać człowieka? Pomagają elektroniczne bazy danych, telefony komórkowe i kamery, ale wciąż ogromne znaczenie mają informacje od ludzi oraz doświadczenie funkcjonariuszy.