Sierżant Magdalena Dolebska z Krasnegostawu zginęła na służbie. Policjanci wciąż o niej pamiętają...

2 godzin temu
Dziewięć lat temu na służbie zginęła starszy sierżant Magdalena Dolebska, policjantka związana z Komendą Powiatową Policji w Krasnymstawie. Funkcjonariuszka zmarła po wypadku, do którego doszło 18 października 2017 roku. Tego dnia dwoje funkcjonariuszy ruchu drogowego pracowało przy kolizji na drodze krajowej numer 17 w miejscowości Łopiennik Nadrzeczny. Oznakowany radiowóz policyjny stał z włączonymi światłami błyskowymi i mijania, gdy w jego tył uderzył samochód osobowy marki Renault. Siła zderzenia była na tyle duża, iż policyjny pojazd obrócił się i zatrzymał na przeciwnym pasie, gdzie doszło jeszcze do kolizji z oplem.W wyniku wypadku zarówno policjant, jak i policjantka trafili do szpitala. Stan Magdaleny Dolebskiej był bardzo ciężki. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować jej życia.Służba związana z KrasnymstawemMagdalena Dolebska służyła w Policji przez pięć lat. Od początku swojej drogi zawodowej była związana z krasnostawską komendą, gdzie pełniła funkcję referenta w Wydziale Ruchu Drogowego. Była wielokrotnie nagradzana za sumienność, zaangażowanie i aktywność, a współpracownicy cenili ją za profesjonalizm i serdeczność.Funkcjonariuszka angażowała się nie tylko w codzienną służbę na drogach, ale także w działania profilaktyczne. Organizowała i brała udział w spotkaniach z mieszkańcami powiatu krasnostawskiego, podczas których mówiła o zasadach bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Szczególnie ważna była dla niej edukacja dzieci i młodzieży.Zapisała się w pamięci jako osoba otwarta, odpowiedzialna i gotowa pomagać innym.Fot: KWP LublinPamięć, która nie przemijaWspółpracownicy podkreślają, iż Magdalena Dolebska była nie tylko świetnym funkcjonariuszem, ale przede wszystkim wspaniałym człowiekiem i serdeczną koleżanką. Dla policyjnego środowiska pozostaje symbolem wierności rocie ślubowania i oddania służbie do samego końca. Po latach pamięć o niej wciąż trwa i pozostaje istotną częścią historii krasnostawskiej komendy. Jej śmierć stała się bolesnym przypomnieniem, jak niebezpieczna potrafi być policyjna służba i jak wysoką cenę niekiedy płacą ci, którzy dbają o bezpieczeństwo innych.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału