Sceny jak z filmu pod Warszawą. Pościg ulicami miasta, padły strzały

1 godzina temu

Policyjna interwencja przy ul. Armii Krajowej w Zielonce gwałtownie przerodziła się w pościg ulicami miasta. 39-letni mężczyzna miał najpierw próbować uciec funkcjonariuszom, później wyciągnąć nóż i grozić jego użyciem. Policjanci użyli paralizatora, a gdy ten nie zadziałał, oddali strzały ostrzegawcze. Ostatecznie zatrzymano 3 osoby, a główny podejrzany usłyszał 7 zarzutów i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu.

Fot. Komenda Powiatowa Policji w Wołominie.

Policjanci ruszyli do interwencji. 39-latek zaczął uciekać

Do zdarzenia doszło 26 sierpnia około godz. 19:10. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie zauważyli w Zielonce mężczyznę, wobec którego wcześniej uzyskali informacje wskazujące, iż może mieć związek z obrotem środkami odurzającymi. Policjanci rozpoczęli obserwację. W pewnym momencie mężczyzna spotkał się z inną osobą i przekazał jej niewielki przedmiot, który został natychmiast schowany do kieszeni. Wtedy funkcjonariusze zdecydowali się wkroczyć.

Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Wołominie, przekazanym przedmiotem okazały się środki odurzające. 35-letni mieszkaniec Zielonki, który miał je odebrać, został poinformowany o zatrzymaniu. Znacznie gwałtowniej zareagował drugi z mężczyzn. Według policyjnego komunikatu nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy, stawiał czynny i bierny opór, a następnie rzucił się do ucieczki.

Rozpoczął się pościg ulicami podwarszawskiej Zielonki. Policjanci użyli wobec uciekającego paralizatora, jednak środek ten nie przyniósł oczekiwanego efektu. Wówczas funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze w powietrze. Do działań skierowano także policjantów z innych jednostek. Mężczyzna kierował się w stronę stacji PKP, a interwencję podjęli również funkcjonariusze Komisariatu Policji w Zielonce.

Sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej niebezpieczna, gdy uciekający wyciągnął z kieszeni nóż i zaczął grozić policjantom jego użyciem. Z komunikatu wynika, iż funkcjonariusze ocenili sytuację jako bezpośrednie zagrożenie dla ich zdrowia i życia. Oddali kolejne strzały ostrzegawcze. Mężczyzna przez cały czas jednak próbował uciekać.

Pościg zakończył się dopiero przy ul. Literackiej. 39-latek wbiegł na teren jednej z posesji, gdzie został zatrzymany i wylegitymowany. Okazało się, iż jest mieszkańcem Zielonki, wcześniej notowanym w sprawach karnych i znanym organom ścigania. Na tym policyjne działania się nie zakończyły.

W sejfie były środki psychoaktywne, naboje i przedmiot przypominający broń

Funkcjonariusze przeszukali miejsce zamieszkania zatrzymanego. W toku dalszych czynności ustalili, iż znajoma 39-latka miała na jego prośbę przenieść z mieszkania do innego lokalu sejf. W środku, według policji, znajdowały się znaczne ilości środków psychoaktywnych, naboje oraz przedmiot przypominający broń.

Policjanci zabezpieczyli znalezione przedmioty i zatrzymali także 33-letnią kobietę. W ten sposób liczba zatrzymanych wzrosła do 3 osób: 35-letniego mieszkańca Zielonki, 39-latka będącego głównym podejrzanym oraz 33-letniej kobiety. Cała trójka została następnie doprowadzona do Prokuratury Rejonowej w Wołominie.

35-latek usłyszał zarzut z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Policja wskazuje, iż chodzi o posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych. 33-letniej kobiecie przedstawiono zarzut z art. 239 par. 1 Kodeksu karnego. Wobec obojga zastosowano dozór policji połączony z zakazem opuszczania kraju.

Fot. Komenda Powiatowa Policji w Wołominie.

39-latek usłyszał 7 zarzutów. Sąd zgodził się na tymczasowy areszt

Najpoważniejsze konsekwencje dotyczą 39-letniego mieszkańca Zielonki. Prokuratura Rejonowa w Wołominie przedstawiła mu łącznie 7 zarzutów. Jak wynika z komunikatu policji, dotyczą one między innymi posiadania znacznej ilości środków odurzających, udzielania i odpłatnego udzielania takich środków, nakłaniania do utrudniania postępowania karnego, nielegalnego posiadania amunicji oraz czynów związanych z agresją wobec funkcjonariuszy.

Policja wskazuje przy tym konkretne podstawy prawne: art. 62 ust. 2, art. 58 ust. 1 i art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, a także art. 18 par. 2 w związku z art. 239 par. 1 Kodeksu karnego, art. 263 par. 2 Kodeksu karnego oraz przepisy odnoszące się do czynnej napaści i wywierania wpływu na funkcjonariuszy. Ostateczna kwalifikacja i odpowiedzialność karna będą oceniane w toku prowadzonego postępowania.

Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do tego wniosku i 39-latek trafił do aresztu. Według komunikatu za poszczególne czyny objęte przedstawionymi zarzutami może mu grozić kara choćby do 10 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wołominie. Ostatecznie o winie mężczyzny i wymiarze ewentualnej kary zdecyduje sąd.

Co wiadomo na ten moment?

  • Interwencja rozpoczęła się 26 sierpnia około 19:10 przy ul. Armii Krajowej w Zielonce.
  • Policjanci zatrzymali łącznie 3 osoby: 35-letniego mężczyznę, 39-latka oraz 33-letnią kobietę.
  • 39-latek podczas ucieczki miał stawiać opór, nie reagować na polecenia, a później wyciągnąć nóż i grozić funkcjonariuszom.
  • Policjanci użyli paralizatora, który okazał się nieskuteczny, a następnie oddawali strzały ostrzegawcze.
  • W zabezpieczonym sejfie policja znalazła środki psychoaktywne w znacznej ilości, naboje i przedmiot przypominający broń.
  • Główny podejrzany usłyszał 7 zarzutów i został tymczasowo aresztowany. Dwoje pozostałych zatrzymanych objęto dozorem policji i zakazem opuszczania kraju.
Idź do oryginalnego materiału