Sąsiedzka mobilizacja w Krakowie. „Ktoś robi rozeznanie domów” – obawy o falę włamań

1 dzień temu

Niepokój rośnie z dnia na dzień. Mieszkańcy rejonu ulic Jaśminowej, Mieszka I, Partyzantów, Kanonierów, Dobrej i Szwoleżerów mówią o serii niepokojących zachowań: od kilku dni po okolicy mają krążyć nieznane osoby, które – według relacji sąsiadów – obserwują posesje, sprawdzają, czy bramy są otwarte i przyglądają się, gdzie w domach pali się światło. W tle są nadchodzące ferie – czas wyjazdów, gdy puste domy stają się łatwiejszym celem.

„To nie spacer. To wygląda jak sprawdzanie domów”

W sąsiedzkich rozmowach powtarza się podobny opis: obcy pojawiają się na ulicach bez wyraźnego celu, wolno przechodzą wzdłuż ogrodzeń, zerkają na podjazdy i furtki, a czasem podchodzą bliżej posesji.

– Cały ten obszar przełazili. Już byli widziani w piątek. Całe osiedle się zorganizowało. Ja poinformowałem Piotra Moskale, radnego miasta, o tym fakcie. Liczę, iż postawi policję na nogi. A faktem jest, iż zero policji do tej pory na naszym osiedlu było – mówi anonimowy mieszkaniec.

Sąsiedzka mobilizacja: „Każdy patrzy, każdy ostrzega”

Mieszkańcy gwałtownie zaczęli działać oddolnie. W sąsiedzkich grupach pojawiają się ostrzeżenia, opisy sytuacji i prośby o czujność. Sąsiedzi informują się nawzajem, reagują na obcych i – jak mówią – „pokazują obecność”, by zniechęcić osoby kręcące się w okolicy.

– Najbardziej boimy się ferii: wiele osób wyjedzie i zostaną puste domy. Dlatego prosimy wszystkich o czujność, zamykanie bram i furtek. jeżeli ktoś chodzi bez celu i zagląda na posesje – reagujmy i zgłaszajmy – podkreśla druga mieszkanka, prosząca o anonimowość.

Dlaczego właśnie teraz? „Uderzą, kiedy domy opustoszeją”

Największy lęk budzi kalendarz. Mieszkańcy mówią wprost: jeżeli ktoś dziś „robi rozeznanie”, to w kolejnym kroku może spróbować włamań wtedy, gdy część osiedla wyjedzie na ferie, a ruch na ulicach wyraźnie spadnie.

– Wystarczy kilka pustych domów obok siebie, by ryzyko gwałtownie wzrosło – komentuje jeden z mieszkańców.

Co robić, gdy widzisz podejrzane zachowanie

Mieszkańcy apelują o rozsądną czujność i działanie bez narażania siebie. Wymieniają proste kroki, które – ich zdaniem – mogą utrudnić ewentualny rekonesans i włamanie, zwłaszcza w okresie ferii.

Praktyczne minimum przed feriami:

  • zamykaj bramy, furtki i garaże (nawet „na chwilę”),
  • nie zostawiaj otwartych wejść i nie ułatwiaj „testowania” posesji,
  • poproś sąsiada o doglądanie domu i opróżnianie skrzynki,
  • ustaw światło czasowe lub czujniki ruchu na zewnątrz,
  • nie publikuj w sieci informacji o wyjeździe,
  • w razie realnego zagrożenia dzwoń na 112 i przekaż konkret: miejsce, opis, kierunek.

Apel o patrole: „Nie chcemy paniki, chcemy bezpieczeństwa”

Wśród mieszkańców rośnie oczekiwanie, by w rejonie pojawiły się patrole – szczególnie wieczorami i w dniach bezpośrednio poprzedzających ferie. Jak podkreślają, sama widoczna obecność służb działa prewencyjnie i może zniechęcić potencjalnych sprawców. Część mieszkańców powiadomiła policję i przekazała materiały z przydomowych monitoringów. Teraz czekają na efekty.

(PB)

Idź do oryginalnego materiału