
Cztery ciosy nożem, w tym dwa w okolice karku, zadał swojemu sąsiadowi 43-letni Marcin P. Do ataku doszło w maju tego roku na podwórku jednej z kamienic w Legnicy. Mężczyzna miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Sąd Okręgowy w Legnicy skazał go na 4 lata pozbawienia wolności. Ma także zapłacić pokrzywdzonemu 15 tys. zł nawiązki.
Prokuratura Rejonowa w Legnicy na początku lipca 2026 roku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Marcinowi P., zarzucając mu usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do ataku doszło 3 maja. 43-latek i pokrzywdzony mieszkali w tym samym budynku. Ich relacje od pewnego czasu były napięte. Dochodziło między nimi zarówno do słownych utarczek, jak i rękoczynów.
3 maja na podwórku kamienicy odbywało się spotkanie towarzyskie, w którym uczestniczył pokrzywdzony oraz trzech innych mężczyzn. W pewnym momencie z budynku wyszedł Marcin P., który wcześniej wrócił z meczu i był pod wpływem alkoholu. Pomiędzy mężczyznami doszło do awantury, szarpaniny i bójki. Interweniowała matka 43-latka, która odciągnęła syna i razem z nim wróciła do mieszkania.
Po pewnym czasie z mieszkania dobiegły odgłosy tłuczonych szyb. Marcin P. i jego matka byli przekonani, iż za ich wybicie odpowiada pokrzywdzony. Jak ustalono później, szyby zostały jednak uszkodzone przez nieustalonych małoletnich. Kobieta wezwała policję, ale ostatecznie nie złożyła zawiadomienia o zniszczeniu mienia. Niedługo później Marcin P. ponownie wyszedł z mieszkania. Pokrzywdzony siedział przy stole na podwórku, plecami do wyjścia z kamienicy.
43-latek miał przy sobie składany nóż z ostrzem o długości około 9 cm. Pokonał kilkanaście metrów dzielących go od sąsiada. Jeden z uczestników spotkania próbował ostrzec pokrzywdzonego, jednak ten nie zdążył się odwrócić.
-Marcin P. zaatakował go znienacka, zadając co najmniej cztery ciosy nożem w górną część pleców i okolice karku. Pokrzywdzony próbował się bronić, ale nie był w stanie skutecznie odeprzeć ataku. Napastnika powstrzymał jeden z obecnych na miejscu mężczyzn, który odepchnął go od pokrzywdzonego. Po wszystkim Marcin P. uciekł do swojego mieszkania. Matce powiedział, iż zabił sąsiada. Sam również wezwał numer alarmowy i poinformował dyspozytora, iż zabił człowieka – informuje Lilianna Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Pokrzywdzony upadł i silnie krwawił. Jego żona próbowała zatamować krwawienie, a po przyjeździe Zespołu Ratownictwa Medycznego mężczyzna został przewieziony do szpitala. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, udali się do mieszkania Marcina P. Drzwi otworzył im oskarżony, który trzymał w ręku nóż. Został zatrzymany. Policjantom tłumaczył, iż zaatakował sąsiada w odwecie za – jak wówczas sądził – wybicie szyb oraz kierowane pod jego adresem obelgi. Badanie wykazało u Marcina P. 2,93 promila alkoholu. Pokrzywdzony miał natomiast około 2,44 promila.
-W wyniku ataku mężczyzna doznał czterech ran kłutych, w tym dwóch w okolicy karku, które drążyły do kręgosłupa szyjnego. Obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój zdrowia trwający ponad siedem dni. Biegli wskazali jednocześnie, iż sposób zadawania ciosów oraz ich umiejscowienie narażały pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna przeszedł operację i trafił na oddział neurochirurgii. Rany zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie kręgosłupa stwarzały zagrożenie dla jego życia – dodaje prokurator Łukasiewicz.
Podczas przesłuchania Marcin P. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. 43-latek nie był wcześniej karany. W związku ze sprawą został tymczasowo aresztowany. Jest kawalerem, ma wykształcenie podstawowe i nie posiada zawodu. Utrzymywał się z prac dorywczych w budownictwie. Ma dwoje dzieci.
Prokurator zarzucił mu, iż działając z zamiarem spowodowania u pokrzywdzonego ciężkiej choroby realnie zagrażającej życiu, bezpośrednio zmierzał do dokonania tego czynu poprzez zadanie mu co najmniej czterech ciosów nożem. Zamierzonego skutku nie osiągnął z powodu interwencji osoby trzeciej.
Czyn zakwalifikowano jako zbrodnię. Marcinowi P. groziła kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Sąd uznał Marcina P. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu. 43-latek został skazany na 4 lata pozbawienia wolności. Sąd orzekł również wobec niego obowiązek zapłaty na rzecz pokrzywdzonego 15 tys. zł nawiązki. Wyrok został oceniony jako słuszny.

1 dzień temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·