Gdyby policjanci zaczekali, to ja bym temu zwierzęciu skrócił cierpienie. Tymczasem zwierzę zostało schowane. Nie oznaczyli w żaden sposób, gdzie ta sarna leży, nikogo nie poinformowali, iż się z tego miejsca oddalają - mówi Marcin Wysokiński, lekarz weterynarii z gabinetu Czapla w Białych Błotach.