Sąd zablokował usunięcie OSP z remizy. Strażacy walczą o przetrwanie i proponują mediację

5 godzin temu

Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej zabezpieczył możliwość dalszego korzystania przez OSP Janów Podlaski z remizy. Wcześniej burmistrz zażądał opróżnienia pomieszczeń i zapowiedział skierowanie do sądu sprawy o eksmisję. Jednostka, wspierana przez prawników z Doradztwa dla OSP, walczy o dalsze funkcjonowanie, a jednocześnie proponuje władzom gminy mediację i zawarcie porozumienia.

W sporze pomiędzy Ochotniczą Strażą Pożarną w Janowie Podlaskim a władzami gminy pojawiły się kolejne ważne dokumenty. 22 lipca burmistrz skierował do jednostki pismo dotyczące wypowiedzenia umowy użyczenia pomieszczeń w remizie. Zażądał, aby 27 lipca przedstawiciele OSP przekazali lokal pracownikowi urzędu na podstawie protokołu zdawczo-odbiorczego, a wcześniej usunęli z niego należące do jednostki rzeczy. W przypadku odmowy wydania opróżnionych pomieszczeń gmina zapowiedziała wystąpienie do sądu z żądaniem eksmisji.

Burmistrz wskazał również, iż ochotnicza straż pożarna jest stowarzyszeniem posiadającym osobowość prawną i niezależnym od gminy, dlatego problem dalszego funkcjonowania jednostki ma pozostawać w gestii jej zarządu, a nie organów samorządu. W piśmie znalazło się także stanowisko, zgodnie z którym przepisy nie zobowiązują gminy do finansowania wszystkich działających na jej terenie OSP, a wybór jednostek wykorzystywanych do realizacji zadań z zakresu ochrony przeciwpożarowej należy do autonomicznej decyzji burmistrza. To właśnie tymi argumentami władze gminy uzasadniały konieczność opróżnienia i wydania pomieszczeń.

Sprawą zajęli się prawnicy z Doradztwa dla OSP. Jednostka wystąpiła przeciwko gminie z powództwem o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego albo prawa, a jednocześnie złożyła wniosek o zabezpieczenie roszczenia na czas trwania procesu. 3 sierpnia Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej wydał postanowienie, na mocy którego OSP Janów Podlaski może przez cały czas korzystać z pomieszczeń garażowych, socjalnych, magazynowych i biurowych o łącznej powierzchni 188,25 metra kwadratowego. Zgodnie z decyzją sądu jednostka pozostaje uprawniona do korzystania z nich na zasadach określonych w umowie użyczenia z 5 kwietnia 2001 roku, a gmina ma obowiązek przez cały czas je udostępniać.

Sąd zakazał również gminie przekazywania tych pomieszczeń w całości lub części innym jednostkom OSP, osobom trzecim oraz pozostałym podmiotom. Władze samorządowe nie mogą podejmować działań prowadzących do pozbawienia strażaków możliwości korzystania z remizy, w tym zmieniać lub blokować zamków i systemów dostępu, odcinać energii elektrycznej, wody, ciepła albo łączności, usuwać lub przemieszczać pojazdów i sprzętu ratowniczo-gaśniczego ani uniemożliwiać wjazdu i wyjazdu samochodów. Zabezpieczenie obejmuje także zakaz sprzedaży i obciążania nieruchomości oznaczonej jako działki 451/2, 451/3 i 451/5. Postanowienie obowiązuje na czas trwania postępowania, do jego prawomocnego zakończenia. Sąd oddalił wniosek o zabezpieczenie w pozostałym zakresie, jednak opublikowany odpis nie wskazuje, jakich dodatkowych żądań dotyczyła nieuwzględniona część.

Decyzja sądu nie pozostało rozstrzygnięciem całego sporu i nie przesądza, która ze stron ostatecznie wygra proces. Jej praktyczne znaczenie jest jednak bardzo duże. Wcześniejsze żądanie opróżnienia i wydania remizy nie może w tej chwili zostać wykonane, a OSP przez cały czas może przechowywać w niej samochody, sprzęt, wyposażenie i umundurowanie oraz korzystać z obiektu. Sama jednostka podkreśla, iż nie ogłasza zwycięstwa i traktuje zabezpieczenie przede wszystkim jako ochronę przed postawieniem przed faktem dokonanym oraz czas, który powinien zostać wykorzystany na rozmowę.

11 sierpnia zarząd OSP skierował do burmistrza wniosek o rozpoczęcie mediacji i podjęcie rozmów zmierzających do zawarcia porozumienia regulującego dalszą współpracę pomiędzy gminą a jednostką. Strażacy dołączyli własny projekt dokumentu, zaznaczając, iż jest on jedynie propozycją wyjściową, a każdy zapis może zostać zmieniony, uzupełniony lub pominięty podczas negocjacji. OSP nie wskazała konkretnego mediatora i zaproponowała, aby była to osoba ciesząca się dużym zaufaniem publicznym, zaakceptowana wspólnie przez obie strony. Jednostka poprosiła o odpowiedź w ciągu siedmiu dni ze wskazaniem, czy gmina jest gotowa do rozmów, a o ile tak, w jakiej formule i terminie.

Strażacy deklarują, iż chcą zakończenia konfliktu i wypracowania rozwiązania możliwego do zaakceptowania przez obie strony. Jednocześnie wskazują, iż spór zaczyna przekładać się na realne funkcjonowanie systemu ratowniczego w gminie. Jak informowaliśmy 7 sierpnia, zajęliśmy się przypadkami niezadysponowania OSP Janów Podlaski do dwóch poważnych zdarzeń w jej najbliższej okolicy. Jednym z nich był pożar stodoły w miejscowości Błonie, drugim wypadek kilku samochodów, do którego doszło około kilometra od remizy. OSP łączy ograniczenie swojego udziału w działaniach z trwającym konfliktem, podkreślając jednocześnie, iż przez cały czas pozostaje w gotowości.

OSP Janów Podlaski nie jest alarmowana do kolejnych zdarzeń.

Równolegle sprawą zajmuje się redakcja Remiza.pl. Otrzymaliśmy z Urzędu Miejskiego w Janowie Podlaskim część wcześniej zapowiadanych materiałów, w tym dwa sprawozdania z audytów dotyczących wydatków na OSP oraz współpracy gminy z jednostką w Janowie Podlaskim. przez cały czas czekamy na odpowiedzi urzędu na pozostałe pytania i przekazanie kolejnych dokumentów. O szczegółowe stanowisko oraz własne materiały poprosiliśmy także OSP Janów Podlaski. Po zebraniu odpowiedzi obu stron, analizie audytów i porównaniu ich z pozostałą dokumentacją opublikujemy osobny, obszerny artykuł dotyczący całego sporu.

Na obecnym etapie najważniejsze jest to, iż OSP pozostaje w remizie i może przez cały czas korzystać z pomieszczeń niezbędnych do jej funkcjonowania. Jednostka nie ogranicza się jednak do walki przed sądem. Po uzyskaniu zabezpieczenia zaproponowała mediację i próbę zakończenia konfliktu przy wspólnym stole. Teraz od odpowiedzi władz Janowa Podlaskiego zależy, czy obie strony rozpoczną rozmowy, czy spór przez cały czas będzie rozstrzygany przede wszystkim za pośrednictwem prawników, urzędowych pism i sądu.

Idź do oryginalnego materiału