Rafał Sz., odsiadujący wyrok 25 lat więzienia za zabójstwo młodego listonosza z Legnicy, bombarduje Sąd Najwyższy wnioskami o wznowienie procesu. Twierdzi, iż został w tę zbrodnię wrobiony, a sądy - najpierw legnicki, potem wrocławski - skazały go "bez dowodów". Zdaniem Sądu Najwyższego przesłanki do wznowienia procesu Rafała Sz. nie zachodzą.
24-letni Damian K. został zabity późnym wieczorem 19 maja 2018 roku podczas ulicznej bójki na rogu ul. Żwirki Wigury i Książęcej. Napastnicy - Rafał Sz. i Arkadiusz T. - czekali na niego. Rafał Sz., z zawodu rzeźnik, miał ze sobą skradziony z zakładu pracy rzeźnicki nóż. Listonosz dostał nim trzy ciosy w okolice lewej pachy, a gdy osunął się na ziemię, sprawcy uciekli. Damian K. wykrwawił się na śmierć. Dwa dni później policja zatrzymała Arkadiusza T. Rafał Sz. przez 10 miesięcy ukrywał sie za granicą. W marcu 2019 roku został namierzony na terenie Niemiec, zatrzymany i deportowany do Polski. Podczas procesu przed Sądem Okręgowym w Legnicy Rafał Sz. twierdził, iż jest niewinny i iż Arkadiusz T. kłamie wrabiając go w tę zbrodnię. Rzekomo miał tylko wyjść wieczorem po papierosy i przez przypadek trafił na bójkę. Sąd nie dał mu wiary. Dowody przedstawione przez prokuraturę uznał za wystarczające, by 17 listopada 2020 roku wydać wyrok: 25 lat więzienia za zabój