Rząd Ontario ukrywa nazwiska ministrów powiązanych z mandatami za przekroczenie prędkości

bejsment.com 1 godzina temu

Rząd Ontario walczy o zachowanie w tajemnicy nazwisk ministrów, których służbowe pojazdy zostały zarejestrowane przez fotoradary podczas przekraczania dozwolonej prędkości. Według władz ujawnienie tych informacji mogłoby naruszyć prywatność członków gabinetu oraz ujawnić ich zwyczaje i trasy przemieszczania się.

Sprawa dotyczy dokumentów uzyskanych na podstawie przepisów o dostępie do informacji publicznej. Wynika z nich, iż samochody przypisane ministrom gabinetu premiera Ontario zostały sfotografowane przez fotoradary 23 razy w ciągu trzech lat, a łączna wartość mandatów przekroczyła 3,3 tys. dolarów. W jednym z przypadków pojazd poruszał się z prędkością 70 km/h w strefie z ograniczeniem do 40 km/h.

Choć dokumenty zawierały informacje o wykroczeniach, nazwiska ministrów zostały zaczernione. w tej chwili prawnicy reprezentujący rząd argumentują przed Komisją ds. Informacji i Ochrony Prywatności Ontario, iż ujawnienie tych danych mogłoby pozwolić na odtworzenie harmonogramów podróży członków rządu, ich tras przejazdu, godzin przemieszczania się, a choćby zwyczajów związanych z prowadzeniem pojazdów. Według przedstawionej argumentacji takie informacje mają charakter osobisty i podlegają ochronie.

Rząd zwraca również uwagę, iż nie ma pewności, czy w chwili popełnienia wykroczeń za kierownicą znajdowali się sami ministrowie. Z pojazdów służbowych korzystają również kierowcy oraz pracownicy ministerstw. Mimo to władze utrzymują, iż ujawnienie nazwisk ministrów mogłoby prowadzić do przypisania im odpowiedzialności za wykroczenia oraz naruszać ich prywatność.

Przeciwnicy takiego stanowiska uważają jednak, iż społeczeństwo ma prawo wiedzieć, w jaki sposób wykorzystywane są pojazdy finansowane z pieniędzy podatników. Opozycja podkreśla, iż osoby pełniące funkcje publiczne powinny być rozliczane z przestrzegania przepisów drogowych w takim samym stopniu jak pozostali mieszkańcy prowincji.

Kontrowersje są tym większe, iż sprawa wyszła na jaw po wcześniejszych doniesieniach dotyczących innego pojazdu przypisanego członkowi gabinetu, który wielokrotnie osiągał prędkości kwalifikujące się jako tzw. stunt driving, przekraczając 150 km/h na autostradzie. Rząd zapewniał wówczas, iż kierowcy pojazdów służbowych mają obowiązek przestrzegania przepisów ruchu drogowego, a odpowiednie oczekiwania zostały im ponownie przypomniane.

Postępowanie dotyczące ujawnienia nazwisk ministrów przez cały czas trwa, a ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Komisja ds. Informacji i Ochrony Prywatności Ontario.

Idź do oryginalnego materiału