Ruszył proces nauczyciela WF i trenera za molestowanie uczennic poniżej 15 lat

1 godzina temu

Jawność rozprawy, podobnie jak w I instancji, została wyłączona z uwagi na dobro pokrzywdzonych. Oskarżony został dowieziony na salę rozpraw z aresztu, w którym przebywa od zatrzymania.

Prokuratura Rejonowa w Sanoku postawiła Ryszardowi D., nauczycielowi WF w jednej z sanockich szkół podstawowych i jednocześnie trenerowi lekkoatletyki w klubie sportowym łącznie sześć zarzutów.

Pięć z nich dotyczyło zarzutu z art. 197 par. 3 pkt 2 (Kk przed nowelizacją), który mówi o zgwałceniu osoby małoletniej poniżej 15. roku życia. Prokuratura oskarżyła go o doprowadzenie podstępem małoletnich dziewczynek do poddania się innej czynności seksualnej. Trzy z tych zarzutów mówią o wielokrotnym doprowadzeniu do innej czynności seksualnej. D. miał pod pozorem przyjacielskiego obejmowania dotykać ich piersi i pośladków.

Według oskarżenia działo się to na lekcjach wychowania fizycznego i na treningach, w okresie nie wcześniej niż od 2015 r. do 2019 r.

Sąd Okręgowy w Krośnie zmienił kwalifikację prawną czynów zarzucanych Ryszardowi D. i uznał go winnym seksualnego wykorzystania trzech małoletnich dziewczynek.

Uniewinnił go natomiast od zarzutów w stosunku do dwóch innych, nieustalonych pokrzywdzonych.

Ryszard D. odpowiada także za naruszenie intymności seksualnej poprzez utrwalanie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody. Miał bowiem nagrywać w szatni, kamerą ukrytą w kartonowym pudełku, przebierające się dziewczynki.

Sąd Okręgowy w Krośnie skazał nieprawomocnie Ryszarda D. na karę łączną czterech lat pozbawienia wolności.

Sąd I instancji orzekł także, iż D. przez 10 lat nie może pracować z dziećmi i kontaktować się z pokrzywdzonymi. Ma również wypłacić zadośćuczynienie finansowe pokrzywdzonym.

Apelację od wyroku sądu I instancji złożyli prokurator i obrońca oskarżonego.

Jak powiedział dziennikarzom prok. Paweł Kędzierski prokuratura domaga się zmiany kwalifikacji prawnej czynów, a w przypadku zarzutów, od których D. został uniewinniony – kwestionuje przyjęty przez sąd I instancji stan faktyczny.

Mec. Ewa Kubit przekazała zaś, iż klient przyznał się jedynie do instalacji kamerki, ale odstąpił od rejestracji obrazu. Wyraził też skruchę. Do pozostałych zarzucanych mu czynów się nie przyznaje.

Ze względu na dobro małoletnich pokrzywdzonych prokuratura nie podawała szczegółów dotyczących czynów oskarżonego.

Jak informowały lokalne media, podczas zajęć z lekkoatletyki na stadionie MOSiR w Sanoku, dwie 12-letnie dziewczynki zostały poproszone przez Ryszarda D. o przymierzenie nowych strojów na zawody. Miały to zrobić na gołe ciało. Kolejno wchodziły do kantorka, gdzie mierzyły po trzy różne stroje.

Media podawały, iż jedna z nich miała wybiec z pomieszczenia wystraszona, bo w kącie zauważyła kartonowe pudełko z dziurą, z której wystawała ukryta kamerka. Uczennice powiedziały o tym nauczycielowi, ale ten zaprzeczył.

Później dziewczynki opowiedziały wszystko rodzicom, którzy zawiadomili policję. Wszczęto postępowanie i zabezpieczono m.in. elektroniczne przedmioty należące do trenera Ryszarda D., które były poddane analizom biegłych. Nauczyciel został zatrzymany 5 marca 2024 r. podczas zajęć w szkole. (PAP)

api/ agz/

Idź do oryginalnego materiału