Rozbita fabryka „pięćsetek”. Międzynarodowy gang fałszerzy i producentów narkotyków w rękach policji

6 dni temu

W wyniku wielomiesięcznej, precyzyjnie zaplanowanej operacji, funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości oraz policjanci z Wrocławia, Radomia i Warszawy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się podrabianiem polskich banknotów o wysokich nominałach. W toku śledztwa zabezpieczono kompletną linię produkcyjną, rzadko spotykane fałszywe banknoty 500 zł oraz prekursory do produkcji metamfetaminy.

Sprawa, nadzorowana przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu, nabrała tempa pod koniec ubiegłego roku, gdy w obiegu zaczęły pojawiać się wysokiej jakości falsyfikaty o nominale 500 zł. Do działań włączyli się eksperci z Narodowego Banku Polskiego oraz krajowy koordynator ds. fałszerstw pieniędzy z Komendy Głównej Policji.

Fałszerz „samouk” z przeszłością w służbach

Kluczowe uderzenie miało miejsce w Sochaczewie. Przy wsparciu kontrterrorystów z jednostki „BOA”, zatrzymano głównego fałszerza oraz jego żonę. Mężczyzna, będący byłym funkcjonariuszem służb ukraińskich, okazał się ekspertem w dziedzinie IT i elektroniki. Jako samouk zdołał stworzyć w domowych warunkach profesjonalną linię produkcyjną.

Podczas przeszukania zabezpieczono nie tylko gotowe odbitki banknotów o nominałach 100 i 200 zł, ale także specjalistyczny sprzęt komputerowy. Analiza cyfrowa wykazała obecność zdjęć banknotów, które wcześniej zostały wprowadzone do obrotu na terenie całego kraju.

Wrocławski łącznik i narkotykowy biznes

Grupa miała charakter międzynarodowy i wielozadaniowy. We Wrocławiu policjanci zatrzymali wspólnika fałszerza – obywatela Rosji. Mężczyzna ten, znany organom ścigania z wcześniejszej działalności związanej z produkcją substancji psychotropowych, tym razem również nie ograniczał się jedynie do prania brudnych pieniędzy. W jego mieszkaniu funkcjonariusze ujawnili prekursory niezbędne do wytwarzania metamfetaminy.

Równolegle działania prowadzono w Katowicach i Poznaniu, gdzie zatrzymano osoby odpowiedzialne za logistykę finansową. Ich rola polegała na udostępnianiu rachunków bankowych, które służyły do ukrywania śladów przestępczego procederu.

Zbrodnia zagrożona surową karą

W sumie zatrzymano siedem osób, z czego pięć usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd, na wniosek prokuratury, zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec czterech podejrzanych.

Zarzuty są niezwykle poważne. W polskim systemie prawnym podrabianie pieniędzy nie jest traktowane jako zwykłe oszustwo, ale jako zbrodnia. Z uwagi na wagę tego czynu, sprawcom grozi kara choćby do 25 lat pozbawienia wolności. Policja podkreśla, iż sprawa jest rozwojowa i nie wyklucza kolejnych zatrzymań osób współpracujących z grupą.

Idź do oryginalnego materiału