Rozbiła Audi na przystanku i uciekła. Policja zatrzymała 29-latkę i pokazała nagranie z Grunwaldzkiej. Wiadomo, co ukrywała

1 godzina temu

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 11 października, około godziny 2:30 w rejonie skrzyżowania ulic Grunwaldzkiej i Matejki. Jak już informowaliśmy na naszym portalu, osobowe Audi uderzyło w infrastrukturę przystanku tramwajowego „Matejki”. Kierująca samochodem nie czekała na przyjazd służb i oddaliła się z miejsca zdarzenia.

Teraz poznańska policja ujawniła kolejne szczegóły, a także poinformowała o zatrzymaniu osoby odpowiedzialnej za nocne zdarzenie.

Z ustaleń funkcjonariuszy drogówki wynika, iż kobieta poruszała się ulicą Grunwaldzką w kierunku Roosevelta. Jechała z dużą prędkością, a zbliżając się do skrzyżowania, nie dostosowała jej do panujących warunków. W pewnym momencie straciła kontrolę nad Audi, które zjechało w lewo i uderzyło w przystanek tramwajowy.

Siła uderzenia była na tyle duża, iż samochód kilkukrotnie obrócił się na jezdni. Ostatecznie zatrzymał się na środku drogi. Zamiast pozostać na miejscu, kierująca pozostawiła pojazd i uciekła.

Sprawą zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji Poznań-Grunwald. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania kierującej i jeszcze tego samego dnia, kilkanaście godzin po zdarzeniu, dotarli do jednego z poznańskich hosteli. To właśnie tam zatrzymali 29-letnią kobietę.

Podczas sprawdzania jej danych wyszło na jaw, iż obowiązuje ją sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Oznacza to, iż już samo prowadzenie Audi stanowiło naruszenie orzeczenia sądu.

W chwili zatrzymania 29-latka była trzeźwa. Nie przesądza to jednak o jej stanie podczas nocnej jazdy. Policjanci zapowiedzieli pobranie krwi do badań laboratoryjnych, które mają pomóc w wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia.

Śledczy nie zamierzają ograniczać postępowania wyłącznie do samego uderzenia w przystanek. Analizie zostanie poddany również wcześniejszy przejazd kobiety ulicami Poznania. Funkcjonariusze będą sprawdzać, czy 29-latka nie dopuściła się po drodze innych przestępstw lub wykroczeń.

Pod lupę policjantów trafi także zachowanie pozostałych kierowców obecnych w rejonie zdarzenia. Mundurowi chcą dokładnie odtworzyć przebieg nocnej jazdy i ustalić wszystkie okoliczności, które doprowadziły do utraty panowania nad samochodem. Nieoficjalnie powtarzane są informacje, iż mógł odbywać się nielegalny wyścig ulicami miasta.

Policja opublikowała nagranie dokumentujące niebezpieczne zdarzenie na Grunwaldzkiej.

Zatrzymana kobieta odpowie za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz pozostawienie samochodu na jezdni po zdarzeniu. Możliwe są również kolejne zarzuty lub konsekwencje związane z innymi naruszeniami przepisów, jeżeli potwierdzą je prowadzone czynności.

Pomimo niebezpiecznego przebiegu zdarzenia i uderzenia w przystanek tramwajowy nikt nie odniósł obrażeń.

Idź do oryginalnego materiału