- Miał to być akt desperackiej walki o życie ukochanej, a zakończył się brutalnym pobiciem. Kuba Heisig wyruszył w trasę rowerową, aby nagłośnić zbiórkę na leczenie swojej ciężarnej partnerki, Marceliny, zmagającej się z rakiem szyjki macicy. W czeskiej Ostrawie został jednak zaatakowany przez napastników, którzy wzięli jego żółto-niebieski kapelusz w barwach Górnego Śląska za flagę Ukrainy. Ten tragiczny incydent wywołał falę solidarności, a na konto zbiórki wpłynęło już ponad 600 tysięcy złotych - informuje
pomagam.pl.