Rosyjskie wraki z granatami w polskich miastach. Jest zawiadomienie do prokuratury

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Fot. Paweł Małecki / Agencja Wyborcza.pl


Na wystawie "Za wolność naszą i waszą" prezentującej rosyjskie wraki odkryto granaty i inne potencjalnie niebezpieczne materiały. Sprawą zajmuje się prokuratura.
Amunicja we wrakach czołgów: Wystawa organizowana od 2022 roku miała ukazywać skutki rosyjskiej agresji na Ukrainę. Jak podaje Onet, po zmianie kierownictwa w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych przeprowadzono kontrolę, która wykazała możliwe zagrożenie. Wezwani na miejsce saperzy potwierdzili, iż we wrakach znajdują się potencjalnie niebezpieczne materiały wybuchowe, w tym granaty i amunicja.


REKLAMA


Szczegóły: Wystawa "Za wolność naszą i waszą", w ramach której prezentowano czołgi, była organizowana w centrach Warszawy, Wrocławia, Poznania, Gdańska, a także na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach. Były szef KPRM Michał Dworczyk w rozmowie z Onetem powiedział, iż nie może odnieść się do tych doniesień "ze względu na brak szczegółowej wiedzy oraz brak dostępu do dokumentów". Koszt organizacji wystawy wyniósł co najmniej 700 tysięcy złotych. Wraki pozostają na terenie agencji.


Zobacz wideo Kaczyński wygłosił apel. "Z całego serca proszę"


Sprawą zajmuje się prokuratura: Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Antoni Skiba przekazał w PAP, iż w sprawie wpłynęło zawiadomienie. Złożyła je RARS. Zawiadomienie dotyczy ew. sprowadzenia zdarzenia niebezpiecznego i nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Jak przekazał prok. Skiba, "trwają czynności sprawdzające dotyczące tego zawiadomienia".
Przeczytaj także artykuł "Co dalej z amerykańskimi wojskami w Europie? Andrzej Duda zabrał głos po spotkaniu z Kelloggiem" Źródła: IAR, Onet, RMF FM
Idź do oryginalnego materiału