
Na rok bezwzględnego więzienia legnicki sąd skazał Marcina W., mężczyznę, który miał opiekować się dwoma powierzonymi mu psami – Pierniczką i jej towarzyszką Astrą. Oba zostały mu odebrane ze względu na zaniedbania.
Wyrok nie pozostało prawomocny, ale oprawca w trakcie procesu przyznał się do zarzucanych mu czynów, choć próbował przekonać sąd, iż nie znęcał się nad zwierzętami bo przecież je karmił. Psy jednak były zagłodzone – w szczególności suczka owczarka belgijskiego, która otrzymała imię Pierniczka.
Psy z rąk oprawcy wydostali wolontariusze oraz przedstawiciele Fundacji Most Nadziei z Wrocławia, gdzie trafiły oba owczarki. Astra – w nieco lepszym stanie została umieszczona w hoteliku. Pierniczka, która nie była w stanie utrzymać się na nogach i była skrajnie zagłodzona trafiła do doświadczonych lekarzy, którzy każdego dnia walczyli o jej powrót do zdrowia. Pies, który powinien ważyć 25-30 kilogramów ważył jedynie 14. Rokowania w sprawie Pierniczki były bardzo ostrożne, ale lekarzom udało się uratować sunię.
Teraz sąd skazał jej „opiekuna” na rok bezwzględnego więzienia, piętnastoletni zakaż sprawowania opieki nad zwierzętami oraz wpłatę 20 tys. złotych na konto Fundacji Most Nadziei.
Jak uzasadniała sędzia – oskarżony przyznał się do winy i wyraził skruchę dlatego otrzymał karę 1 roku więzienia, nie działał też ze szczególnym okrucieństwem – zdaniem sądu zaniedbania w opiece nad psami były obrazem klasycznej wersji znęcania się.

1 miesiąc temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·