Do Komendy Powiatowej Policji we Włodawie w minionym tygodniu zgłosiła się 62-letnia mieszkanka miasta. Kobieta, będąc w dramatycznej sytuacji życiowej, opowiedziała funkcjonariuszom o piekle, jakie w domu urządzał jej syn. Z relacji poszkodowanej wynikało, iż 39-latek regularnie nadużywał alkoholu, pod wpływem którego stawał się agresywny.Wyzwiska i rękoczynyScenariusz domowych awantur był zwykle podobny. Mężczyzna wyzywał matkę, szarpał ją, popychał oraz wyganiał z własnego domu. Eskalacja przemocy nastąpiła podczas ostatniej kłótni, kiedy to syn spowodował u kobiety obrażenia ciała. To prawdopodobnie ten moment stał się punktem zwrotnym, który skłonił ofiarę do szukania pomocy u organów ścigania.Policjanci natychmiast podjęli działania. Agresor został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie mu zarzutów znęcania się nad osobą najbliższą.Recydywista przed sądemSprawa jest o tyle poważna, iż 39-latek będzie odpowiadał przed sądem w warunkach recydywy, co oznacza, iż w przeszłości dopuszczał się już podobnych przestępstw. Surowa postawa wymiaru sprawiedliwości była widoczna już na etapie postępowania przygotowawczego.- W piątek (30 stycznia) Sąd Rejonowy we Włodawie na wniosek prokuratora rejonowego we Włodawie zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania i już w sobotę mężczyzna trafił do zakładu karnego – mówi aspirant Daniela Giza-Pyrzyna z KPP we Włodawie.Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu karnego, za popełnione przestępstwo mężczyźnie grozi kara do 7 i pół roku pozbawienia wolności.Nie bądźmy obojętniPolicja apeluje do wszystkich mieszkańców o czujność i reagowanie na sygnały dotyczące przemocy domowej. Często strach i wstyd paraliżują ofiary, dlatego tak ważna jest reakcja otoczenia – sąsiadów czy dalszej rodziny.- Na przemoc w rodzinie nie można pozostawać obojętnym. Nie zostawiajmy ofiar przemocy samych z tym problemem. Pamiętajmy, iż brak reakcji, to ciche przyzwolenie. Każdy, kto był świadkiem zjawiska przemocy, powinien działać – podkreśla aspirant Daniela Giza-Pyrzyna.Czytaj też: