Rodzinny dramat w Ustce. "Na razie w SOP jest szok, gość uchodził za spokojnego"

1 godzina temu
Po tym, jak 44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa Piotr K. zabił swoją 4-letnią córkę i ranił pozostałych członków rodziny, nasuwają się pytania o motyw działania mundurowego. - Na razie w SOP jest szok, gość uchodził za spokojnego i zrównoważonego. Nie dotarły do nas informacje o jego problemach w pracy. Jak było w sferze prywatnej, nie wiemy — mówi nam anonimowo jeden z oficerów SOP, który w formacji pracuje od wielu lat.
Idź do oryginalnego materiału