Czerwiec 2026 roku przyniósł tragedię, która wstrząsnęła całą Polską. 16-letnia Gabriela Kaspruk, pochodząca z Leśnej Podlaskiej uczennica Zespołu Szkół Zawodowych Nr 2 w Białej Podlaskiej, została brutalnie zamordowana. Dziś, w cieniu dławiącego bólu i straty, z którą żaden rodzic nie powinien się mierzyć, jej bliscy starają się odnaleźć siłę do codziennego życia dla pozostałych
dzieci.Sytuacja wielodzietnej rodziny jest wyjątkowo trudna. Rodzice Gabrysi wychowują siódemkę dzieci, a trudy dnia codziennego potęgują problemy zdrowotne oraz traumatyczne doświadczenia z przeszłości. Marzeniem całej rodziny, w tym samej 16-latki, był bezpieczny, wykończony dom. Prace budowlane zatrzymały się jednak na najbardziej kosztownych
etapach.Na platformie
pomagam.pl uruchomiona została zbiórka funduszy, w której pani Sylwia, mama Gabrysi, opisała dramatyczną rzeczywistość, w jakiej znalazła się jej rodzina.- Jesteśmy rodziną wielodzietną: mama, tata i 7 dzieci; Gabrysia była 8. dzieckiem (drugim dzieckiem z kolejności). Gabrysi i naszym marzeniem było ukończenie nowego domu .Staraliśmy jak możemy, zostały najdroższe rzeczy: rozprowadzenie ogrzewania po całym mieszkaniu i założenie pieca, później wylanie podłogi, drugiej warstwy po założeniu podłogowego ogrzewania a na końcu ocieplenie budynku - wylicza mama
Gabrysi.Niewyobrażalna strata cierpiącej rodziny wiąże się nie tylko z barierą finansową, ale przede wszystkim z całkowitym wyczerpaniem psychicznym i fizycznym. Jak podkreśla mama dziewczyny, los wielokrotnie ich doświadczał. - Życie nas nie rozpieszcza, choroby w domu, śmierć brata, a teraz zabójstwo naszej córki Gabrysi, co uderzyło nas psychicznie i fizycznie, ciężko nam się pozbierać. Jakby ktoś chciał nam pomóc i wrzucić małą cegiełkę, byśmy byli bardzo wdzięczni - mówi
kobieta.Do zakończenia budowy potrzebne są środki, których rodzina po przeżytej tragedii nie jest w stanie samodzielnie zgromadzić.Każda wpłata i każde udostępnienie zbiórki to realne wsparcie dla rodziny Kaspruków w tym najtrudniejszym dla nich czasie oraz krok w stronę spełnienia marzenia, które pozostawiła po sobie 16-letnia Gabrysia. - Życie moje sie zatrzymało, ale chciałbym, żeby Gabrysia cieszyła się z nieba, iż budowa nowego domu idzie. Chciałbym, żeby moim dzieciom żyło sie lepiej - podsumowuje mama zamordowanej nastolatki, Sylwia Kaspruk.