Wszyscy to znamy. Rozliczasz się ze znajomym za pizzę, oddajesz koledze 20 złotych za kino, albo przesyłasz partnerowi pieniądze na zakupy. W rubryce „Tytuł przelewu” wpisujesz coś zabawnego: „Za haracz”, „Okup za kota”, „Na nową nerkę” albo „Dostawa plutonu”. Do niedawna bankowiec po drugiej stronie ekranu (jeśli w ogóle tam zaglądał) uśmiechnąłby się pod nosem. Jednak rok 2025 przyniósł brutalną zmianę w systemach bankowych. Algorytmy sztucznej inteligencji, które przejęły kontrolę nad monitorowaniem transakcji, nie mają poczucia humoru. Dla nich „żart” to potencjalne finansowanie terroryzmu lub pranie brudnych pieniędzy. Efekt? Tysiące Polaków obudziło się z zablokowanym kontem i wezwaniem do wyjaśnień. Dziś, na początku 2026 roku, wiemy już, iż słowa mają swoją cenę – i to dosłownie.

Fot. Warszawa w Pigułce
Początek nowego roku to moment, w którym systemy bankowe przetwarzają miliony transakcji. Noworoczne rozliczenia, zwroty za sylwestrowe imprezy, składki na prezenty. Właśnie teraz ryzyko wpadnięcia w algorytmiczną pułapkę jest największe. Jeszcze dwa lata temu temat wydawał się miejską legendą, ale w minionym, 2025 roku, skala zjawiska stała się tak duża, iż interweniować musiał Rzecznik Finansowy. Banki, naciskane przez międzynarodowe regulacje AML (Anti-Money Laundering) i CFT (Combating the Financing of Terrorism), dokręciły śrubę do granic możliwości.
Dlaczego niewinne słowo „bomba” (nawet w kontekście „bombowej imprezy”) potrafi uruchomić procedurę bezpieczeństwa, która odcina nas od środków do życia na 72 godziny lub dłużej? Jak działa ten cyfrowy nadzorca i dlaczego w 2026 roku lepiej być nudnym księgowym niż kreatywnym śmieszkiem, robiąc przelew BLIK?
Algorytm nie rozumie sarkazmu. Witaj w świecie AML 2025
Kluczem do zrozumienia problemu jest technologia. W 2025 roku większość polskich banków wdrożyła zaawansowane systemy NLP (Natural Language Processing) oparte na sztucznej inteligencji. Ich zadaniem jest skanowanie milionów tytułów przelewów w czasie rzeczywistym i wyłapywanie słów kluczowych, które mogą sugerować działalność przestępczą.
Problem polega na tym, iż maszyna nie rozumie kontekstu. Dla człowieka przelew na 30 złotych o tytule „Za towar z Kolumbii” wysłany do przyjaciela o godzinie 2:00 w nocy w sobotę to oczywisty żart, prawdopodobnie dotyczący kawy lub po prostu głupich heheszków. Dla algorytmu AML, który został „nakarmiony” dyrektywami o przeciwdziałaniu handlowi narkotykami, jest to „flaga czerwona” (Red Flag Alert). System działa binarnie: widzi słowo zakazane -> blokuje transakcję -> zgłasza do analityka.
– Wpisałem kumplowi 'Za uran do reaktora’, bo graliśmy w grę online i pożyczyłem od niego wirtualną walutę. Rano nie mogłem zapłacić kartą za bułki. Bank zablokował mi dostęp do bankowości elektronicznej i zażądał wyjaśnień na piśmie. Musiałem tłumaczyć się z fabuły gry komputerowej przed poważną panią w oddziale – to historia Michała, studenta z Warszawy, która stała się viralem w październiku 2025 roku.
Czarna lista słów. Czego nie pisać w 2026 roku?
Na podstawie doświadczeń tysięcy klientów z ubiegłego roku, powstała nieoficjalna „czarna lista” zwrotów, które działają na bankowe systemy bezpieczeństwa jak płachta na byka. W 2025 roku algorytmy były szczególnie wyczulone na kilka kategorii:
- Słownictwo „militarne” i terrorystyczne: Słowa takie jak: bomba, granat, atom, uran, pluton, zamach, ISIS, Syria, Afganistan (chyba iż to biuro podróży), dżihad. choćby „Bomba kaloryczna” mogła spowodować zawieszenie przelewu do weryfikacji.
- Słownictwo kryminalne: Okup, haracz, łapówka, narkotyki, koka, towar, broń, nerka, organ. Żarty typu „Za nerkę” przy zwrocie długu są absolutnie zakazane.
- Słownictwo erotyczne: W 2025 roku banki zaczęły też blokować przelewy z tytułami sugerującymi płatności za usługi seksualne, co wynikało z walki z handlem ludźmi. Zwroty typu „Za upojną noc” (nawet do żony) trafiały do manualnej weryfikacji.
- Imiona dyktatorów i nazwy reżimów: Przelewy z tytułami zawierającymi nazwiska osób objętych sankcjami międzynarodowymi (np. z listy OFAC) są blokowane automatycznie. Żartobliwe wpisanie „Dla Putina” to gwarancja kłopotów.
Emotikony też mogą być niebezpieczne
Rok 2025 przyniósł też nowość w analizie danych – interpretację emotikon. Młodzi ludzie, korzystający z przelewów na numer telefonu (BLIK), często w tytule wpisują same ikonki. Okazało się, iż systemy bankowe nauczyły się je czytać.
Ikona pistoletu, strzykawki, pigułki, liścia (kojarzonego z marihuaną) czy bomby również stały się wyzwalaczami alarmów. W sierpniu ubiegłego roku głośno było o przypadku zablokowania konta nastolatka, który wysłał koledze przelew z serią emotikon ognia i bomby, co miało oznaczać, iż impreza była świetna. System zinterpretował to jako zagrożenie bezpieczeństwa publicznego.
Dlaczego banki to robią? „Lepiej zablokować tysiąc niewinnych…”
Z punktu widzenia klienta, takie działanie banku to absurd i nadgorliwość. Jednak z perspektywy instytucji finansowej, jest to chłodna kalkulacja ryzyka. Kary, jakie nakłada Generalny Inspektor Informacji Finansowej (GIIF) oraz zagraniczne organy nadzoru za niedopełnienie obowiązków AML, idą w miliony, a choćby miliardy dolarów.
W 2025 roku polityka banków zmieniła się na zasadę „zero tolerancji”. Koszt obsługi reklamacji od oburzonego klienta jest dla banku niższy niż potencjalna kara za przepuszczenie jednego przelewu finansującego realną działalność przestępczą. Banki wolą więc „dmuchać na zimne”. Co więcej, przepisy zabraniają bankowi informowania klienta wprost, iż jest podejrzewany o pranie pieniędzy (tzw. tipping off). Dlatego, gdy dzwonisz na infolinię, konsultant często mówi enigmatycznie: „Trwa weryfikacja bezpieczeństwa” i nie może podać szczegółów.
Fintechy są jeszcze bardziej surowe
Jeśli myślicie, iż problem dotyczy tylko starych, skostniałych banków, jesteście w błędzie. Nowoczesne fintechy (takie jak Revolut, Zen czy PayPal), z których Polacy masowo korzystali w 2025 roku, mają jeszcze bardziej czułe algorytmy. Ponieważ działają globalnie i obsługują miliony transakcji w różnych walutach, ich systemy są nastawione na maksymalną automatyzację.
W fintechach często nie ma choćby możliwości pójścia do oddziału i wyjaśnienia sprawy. Wszystko odbywa się przez chat z botem. W 2025 roku fora internetowe pełne były historii osób, które straciły dostęp do kont wielowalutowych na tygodnie, bo algorytm w Londynie czy Wilnie uznał polski żart w tytule przelewu za podejrzany. Odzyskanie takich środków bywa drogą przez mękę.
Konsekwencje: Od telefonu do wypowiedzenia umowy
Co dzieje się, gdy system wyłapie „zakazane słowo”? Scenariusze z 2025 roku pokazują drabinę eskalacji:
- Wariant łagodny: Przelew zostaje wstrzymany („wisi” w systemie), a do klienta dzwoni pracownik banku z pytaniem o cel transakcji. Po złożeniu wyjaśnień ustnych, przelew jest puszczany.
- Wariant średni: Blokada dostępu do bankowości elektronicznej. Klient musi udać się do oddziału i złożyć pisemne oświadczenie o charakterze przelewu oraz źródle pochodzenia środków.
- Wariant drastyczny: Bank wypowiada umowę rachunku w trybie natychmiastowym z powodu „utraty zaufania” lub „naruszenia regulaminu”. Klient otrzymuje prośbę o wskazanie innego konta do zwrotu środków i trafia na nieoficjalną „czarną listę” międzybankową, co utrudnia otwarcie konta u konkurencji.
Co to oznacza dla Ciebie?
W 2026 roku Twoje poczucie humoru musi zostać poza bankowością elektroniczną. Konto bankowe to nie komunikator internetowy, a tytuł przelewu to nie miejsce na stand-up. Aby uniknąć stresu, blokady środków i konieczności tłumaczenia się przed urzędnikami, stosuj się do tych zasad:
- Bądź nudny do bólu: Najbezpieczniejsze tytuły przelewów to te najbardziej banalne: „Zwrot”, „Rozliczenie”, „Zasilenie”, „Przelew własny”, „Zakupy”, „Kino”, „Pizza”. Im prościej, tym lepiej.
- Unikaj słów-zapalników: choćby jeżeli masz specyficzne poczucie humoru ze znajomymi, nigdy nie używaj w bankowości słów związanych z bronią, narkotykami, okupem, terroryzmem czy nielegalnym handlem. Algorytm nie zna litości.
- Uważaj na zrzutki: Organizując zbiórkę pieniędzy na prezent czy wyjazd (np. „Składka na Amsterda…”), uważaj na opisy. jeżeli zbieracie na „wystrzałową imprezę”, napisz po prostu „Impreza urodzinowa”.
- Ostrzeż znajomych: jeżeli to Ty masz otrzymać przelew, poproś dłużnika, żeby nie wpisywał głupot. Blokada może dotknąć obu stron transakcji – zarówno nadawcy, jak i odbiorcy (Twoje konto może zostać zablokowane do wyjaśnienia przychodzącego przelewu o tytule „Za kradziony rower”).
- Faktura to świętość: jeżeli płacisz za usługę firmie, zawsze wpisuj numer faktury lub zamówienia. To najbardziej wiarygodny tytuł dla systemu AML.
Historia z 2025 roku uczy nas jednego: w cyfrowym świecie finansów jesteśmy nieustannie obserwowani. Nasze słowa są analizowane, a intencje oceniane przez maszyny. W starciu z algorytmem, sarkazm jest bronią, którą najłatwiej skaleczyć samego siebie. Zachowajmy żarty na spotkanie przy kawie, a w banku zachowajmy powagę.

20 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·