Republikanin stanął po stronie ofiar Jeffreya Epsteina. Teraz Trump chce się na nim zemścić. "Przekroczyłem Rubikon"

1 godzina temu
Zdjęcie: Kongresmen Thomas Massie pozuje do portretu w swoim biurze na Kapitolu, 12 lutego 2026 r.


W ciągu ostatnich kilku miesięcy kongresman Thomas Massie z Kentucky dał się we znaki prezydentowi Stanów Zjednoczonych, spikerowi Izby Reprezentantów i prokuratorce generalnej, a w rozmowie z POLITICO daje do zrozumienia, iż to jeszcze nie koniec. Wrogów we własnej partii przysporzyła mu niezłomna walka o jawność w sprawie Jeffreya Epsteina. Jednak w obozie Trumpa nie ma miejsca na taką niezależność. Prezydent robi wszystko, by polityk stracił miejsce w Kongresie. Oficjalnie poparł kampanię jego kontrkandydata, byłego komandosa. Jednak Massie nie traci pewności siebie i nie zamierza się poddawać.
Idź do oryginalnego materiału