Rekordziści nielegalnego pobytu na Śląsku. Jeden z nich „zapomniał” wyjechać przez ponad dwa lata

3 godzin temu

Wydawać by się mogło, iż niemal 800 dni spędzonych w obcym kraju bez ważnych dokumentów to sytuacja niemożliwa do przeoczenia. A jednak – funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej udowodnili, iż pechowi „turyści” mogą ukrywać się w regionie bardzo długo. Podczas zaledwie dwóch dni wzmożonych kontroli, mundurowi wyeliminowali z terenu województwa 10 cudzoziemców, którzy za nic mieli terminy ważności swoich wiz.

Początek tygodnia (9 i 10 lutego) okazał się końcem drogi dla grupy obcokrajowców reprezentujących niemal wszystkie strony świata. W ręce śląskiej Straży Granicznej wpadli obywatele Kolumbii, Indii, Gruzji, Zambii, Uzbekistanu oraz Nepalu.

Spóźnienie liczone w latach

Wśród zatrzymanych znaleźli się prawdziwi rekordziści, którzy termin legalnego pobytu potraktowali wyjątkowo elastycznie. Choć prawo jest w tej kwestii precyzyjne, niektórzy liczyli na to, iż pozostaną niezauważeni przez miesiące, a choćby lata:

  • Obywatel Gruzji przeterminował swój pobyt o rekordowe 797 dni – czyli ponad dwa lata nielegalnego życia w Polsce.
  • Obywatel Indii przebywał w kraju bez uprawnień przez 379 dni.
  • Obywatel Uzbekistanu „spóźnił się” z wyjazdem o równe 200 dni.

Straż Graniczna przypomina: dla wymiaru sprawiedliwości nie ma znaczenia, czy ktoś przeterminował pobyt o tydzień, czy o dwa lata. Każde naruszenie przepisów skutkuje tą samą, surową procedurą.

Bilet w jedną stronę i „wilczy bilet” do Schengen

Zatrzymanie to dopiero początek kłopotów. Wobec pięciu cudzoziemców już wydano decyzje zobowiązujące ich do natychmiastowego opuszczenia terytorium Polski. To jednak nie wszystko – wiąże się to z otrzymaniem zakazu ponownego wjazdu do strefy Schengen na okres od roku do trzech lat. Wobec pozostałej piątki czynności wyjaśniające są przez cały czas w toku.

– Zamiast wyjechać z Polski w wyznaczonym terminie, te osoby zdecydowały się na pozostanie w niej nielegalnie. Każdy taki przypadek kończy się decyzją o powrocie i blokadą wjazdu do kraju na przyszłość – informują przedstawiciele Śląskiego Oddziału SG.

Śląska SG trzyma rękę na pulsie

Wzmożone działania Straży Granicznej w naszym regionie pokazują, iż systemy weryfikacji dokumentów są coraz szczelniejsze. Funkcjonariusze regularnie sprawdzają legalność pobytu nie tylko na lotnisku w Pyrzowicach, ale także podczas kontroli drogowych czy weryfikacji zatrudnienia w śląskich firmach.

źródło: ŚOSG

Idź do oryginalnego materiału