Reklamowała się kontaktami w biznesie i rządzie. Kilkanaście osób poszkodowanych

8 godzin temu

Pani Joanna chciała skorzystać z usług doradztwa zawodowego. Na popularnym portalu pracowniczym znalazła profil Moniki M., która reklamowała się szerokimi kontaktami w biznesie, administracji państwowej, a choćby w rządzie. Pani Joanna wykupiła pakiet usług za 4300 zł. Wtedy kontakt się urwał. W podobny sposób poszkodowane są inne osoby. Materiał "Interwencji".

"Interwencja" Polsat News
Kobieta oferująca doradztwo zawodowe miała oszukać kilkanaście osób

Co najmniej kilkanaście osób czuje się poszkodowanych przez Monikę M., która na jednym z popularnych portali internetowych oferuje profesjonalne usługi doradztwa zawodowego. Pani Joanna z Rudy Śląskiej wykupiła usługi za ponad 4 tys. zł.

Reporter: Co pani miała otrzymać?

Pani Joanna: Uniwersalne CV, takie profesjonalne, w różnych wersjach, na potrzeby rynku. Całą zmianę mojego profilu na takim portalu zawodowym. Też miała mi znaleźć pracę marzeń przez to, iż ma takie kontakty i znajomości.

Brała pieniądze i rozpływała się w powietrzu

Pani Marzena z Warszawy też wykupiła najdroższy pakiet szkoleń u Moniki M. i też została potraktowana w ten sam sposób. Po wpłacie pieniędzy kontakt się urwał.

- Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Opisała swoje szerokie kontakty, które ma w biznesie, swoje ogromne, szerokie przygotowanie, łącznie z jakąś brytyjską uczelnią. Miałam wrażenie, iż jest bardzo wiarygodna, zawodowo idealna do takiego projektu - mówi kobieta.

ZOBACZ: Z dachu nad głową kilka zostało. Katastrofa budowlana wisi w powietrzu

Dwa lata temu pani Anna wróciła do Polski po 27 latach pracy zagranicą. Jest kontrolerem jakości. Trudno jej było odnaleźć się na polskim rynku pracy. Skorzystała z usług Moniki M.

- Rozmawiałyśmy jeden dzień, ona prosiła tylko o BLIKA 150 zł. Wysłałam jej, a potem kontakt się urwał. Kolejny mój telefon. Odebrała i zaczęła mi wtedy grozić, iż o ile jeszcze raz do niej zadzwonię i zażądam zwrotu 150 zł, to ja nigdy żadnej pracy nie dostanę. Ja się przestraszyłam. Może rzeczywiście ona ma takie zasięgi, wpływy - relacjonuje kobieta.

Siedziba firmy w bloku mieszkalnym? Adres wirtualny

Poszliśmy pod adres firmy podawany na umowach. To blok mieszkalny, w którym nie można komercyjnie wynajmować lokali.

- Wysłałam oficjalną korespondencję, a po paru tygodniach otrzymałam niestety zwrotki, mimo iż wysłałam za potwierdzeniem odbioru. Siedziba okazała się adresem wirtualnym - mówi pani Joanna.

ZOBACZ: Sąsiadka błaga o pomoc dla pana Rafała. Urzędnicy nie reagują

Szukaliśmy różnego kontaktu z panią Moniką. Odpowiedź przyszła szybko, a w niej zapowiedź przysłania oświadczenia. I na zapowiedziach się skończyło.

"Informuję, iż z mojej strony zawsze istniała i przez cały czas istnieje gotowość do wywiązania się z zawartych umów. Sprawa nie jest jednoznaczna ani oczywista, a jej ocena wymaga uwzględnienia pełnego kontekstu oraz faktów po obu stronach. W związku z powyższym przygotuję pisemne oświadczenie, w którym przedstawię swoje stanowisko w sposób uporządkowany i merytoryczny" - przekazała kobieta.

Uczelnia odcina się od byłej pracowniczki

- Pani bardzo działała w Krajowej Szkole Administracji Publicznej, która podlega pod ministerstwo i ona się wszędzie opisywała jako osoba pracująca dla rządu, dla ministerstwa - mówi pani Joanna.

"Pani Monika M. nie jest już pracownikiem Krajowej Szkoły Administracji Publicznej od połowy października 2025 roku. Na temat byłych pracowników nie wypowiadamy się" - czytamy w oświadczeniu Krajowej Szkoły Administracji Publicznej.

Obecnie w Warszawie prowadzone są dwa niezależne dochodzenia w sprawie o oszustwo: w prokuraturze na Mokotowie i na Pradze. Swoje postępowanie wszczął także Urząd Ochrony Danych Osobowych.

- jeżeli są tacy pokrzywdzeni, którzy złożyli zawiadomienie do innych jednostek, to jest wskazane, żeby przekazywali takie informacje prokuratorowi, który prowadzi postępowanie i jeszcze nie wszczął postanowienia przygotowawczego, z wnioskiem o ewentualnie nawiązanie kontaktu z prokuratorem z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów w Warszawie, by ewentualnie podjąć decyzję o dołączeniu tego postępowania do już wszczętego w ramach prokuratury mokotowskiej - mówi Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

ZOBACZ: Zabójstwo Izabeli Zabłockiej. Zapadł wyrok w głośnej sprawie

- Administrator, który pozyskuje dane osobowe, ma obowiązek poinformować o wszystkich szczegółach, typu: w jakim celu przetwarza dane, przez jaki okres będzie te dane przetwarzał, w jaki sposób będzie te dane przechowywał, czy zapewnia ich bezpieczeństwo - mówi z kolei Karol Witkowski z Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Reporter: Jakie są za to kary?

Witkowski: W przypadku jednoosobowych działalności gospodarczych, Urząd Ochrony Danych Osobowych nakładał już takie kary, to było kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Kuriozalne kary za podszywanie się pod radcę prawnego

Monika M. reklamuje swoje zdjęcie podpisem "radca prawny" – mimo iż nie ma prawa do tego tytułu zawodowego. Jednak z tego powodu grozi jej najmniej konsekwencji.

- Niestety problem jest w tym, iż osoby, które podają się za radców prawnych, nie ponoszą za to żadnych, znaczących konsekwencji. Maksymalna kara za podawanie się za radcę prawnego to w tej chwili grzywna do tysiąca złotych. Absolutnie nie odstrasza to oszustów i nie chroni naszych obywateli - mówi Włodzimierz Chróścik, prezes Krajowej Izby Radców Prawnych.

Reporter: Czyli każdy może sobie napisać "radca prawny" i jedyne, co go spotka, jeżeli w ogóle, to tysiąc złotych kary?

ZOBACZ: Sąd orzekł eksmisję, ale ciotka zostaje. Właścicielka bezradna

Włodzimierz Chróścik: Niestety tak. Od wielu lat czynimy zabiegi, żeby tę sytuację uregulować, od półtora roku gotowy projekt w tym zakresie zalega w komisji sprawiedliwości Sejmu. Czynimy zabiegi o uregulowanie tej kwestii, tym bardziej, iż na tę sprawę uwagę zwracało szereg orzeczeń - w tym Trybunału Konstytucyjnego już sprzed 20 lat.

- Te historie powinny się zakończyć w sądzie i ta kobieta powinna oddać wszystkim ludziom pieniądze i przeprosić - mówi pani Anna.

Materiał wideo dostępny jest TUTAJ.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Burza po decyzji USA wobec Czarzastego. "Pozytywne wypowiedzi w Rosji"
Idź do oryginalnego materiału