Region. Na wolności spędził 2 dni. "Prokurator dał mu szansę, ale nic z tego"

7 godzin temu

22-latek wrócił za kraty.

1 kwietnia 22-latek z Opalenicy wyszedł z policyjnego aresztu, do którego trafił za kradzież rozbójniczą i zuchwałą. - Prokurator dał mu szansę - zastosował dozór policyjny, licząc, iż młody mężczyzna zrozumie sytuację i wróci na adekwatne tory. Jak się okazało, nic z tego - wyjaśnia podkom. Barbara Sobieszek z nowotomyskiej policji.

Po zaledwie dwóch dniach na wolności młody człowiek znowu wrócił za kraty. - Wszczął awanturę domową ze swoją matką, podczas której groził jej pozbawieniem życia, trzymając w ręku nóż. Przerażona kobieta zawiadomiła policję. Na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Opalenicy, którzy zdecydowanie zareagowali. Agresor został obezwładniony i zatrzymany, a jeszcze tego samego dnia doprowadzony do sądu - dodaje.

Tym razem taryfy ulgowej nie było. Sąd zdecydował o aresztowaniu 22-latka na trzy miesiące. Grozi mu teraz do 3 lat więzienia, ale biorąc pod uwagę, iż to kolejne przestępstwo popełnione w krótkim czasie, kara może być surowsza.

Idź do oryginalnego materiału