Dwa zatrzymania za jazdę pod wpływem alkoholu, unikanie więzienia i liczne wykroczenia drogowe – to kartoteka 26-letniego obywatela Ukrainy mieszkającego w Złoczewie. Sieradzka policja uznała, iż mężczyzna stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego i chce jego przymusowego powrotu do kraju pochodzenia.
Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu skierowali oficjalny wniosek do placówki Straży Granicznej w Łodzi o wydanie decyzji zobowiązującej obcokrajowca do opuszczenia terytorium Polski. Powodem jest systematyczne łamanie prawa, które – zdaniem mundurowych – wyczerpało limit tolerancji dla jego obecności w regionie.
Podwójna wpadka „za kółkiem”
Problemy 26-latka nasiliły się w bieżącym roku. W styczniu został zatrzymany w Rawie Mazowieckiej, gdzie prowadził fiata w stanie nietrzeźwości. Kolejna interwencja miała miejsce kilka dni temu, 16 kwietnia 2026 roku. Tym razem policjanci zatrzymali go w Złoczewie – badanie alkomatem ponownie wykazało obecność alkoholu w organizmie (prowadzenie po użyciu alkoholu).
Dalsza weryfikacja danych w policyjnych systemach wykazała, iż to nie jedyne przewinienia mężczyzny.
– W toku dalszych ustaleń okazało się, iż w przeszłości był poszukiwany do odbycia kary więzienia oraz dopuścił się szeregu rażących wykroczeń drogowych – informuje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka z KPP w Sieradzu.
Walka o bezpieczeństwo publiczne
Policja podkreśla, iż na bieżąco monitoruje sytuację obcokrajowców, którzy swoim zachowaniem mogą zagrażać porządkowi publicznemu. W przypadku 26-latka uznano, iż dalsza obecność w Polsce stanowi realne ryzyko dla innych uczestników ruchu drogowego.
Jeśli Straż Graniczna przychyli się do wniosku policjantów, mężczyzna zostanie deportowany, a w jego dokumentach pojawi się zakaz ponownego wjazdu do strefy Schengen na określony czas. Ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie po rozpatrzeniu dokumentacji przez służby graniczne.

11 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·