Brak uprawnień do kierowania pojazdami nie powstrzymał 38-latka przed regularnym wsiadaniem za kierownicę. Mężczyzna został dwukrotnie zatrzymany przez elbląską policję w odstępie zaledwie kilku tygodni. Finał tej niebezpiecznej serii znalazł swój finał w sądzie, który nie wykazał się pobłażliwością.
Do pierwszej kontroli doszło w październiku w miejscowości Milejewo. To właśnie tam policyjny patrol zatrzymał do kontroli osobowego opla. Podczas sprawdzania danych w systemie okazało się, iż siedzący za kierownicą 38-latek w ogóle nie powinien prowadzić auta – nie posiadał do tego wymaganych uprawnień.
Mogłoby się wydawać, iż pierwsze spotkanie z mundurowymi i groźba konsekwencji prawnych zadziałają otrzeźwiająco. Nic bardziej mylnego. Ponad miesiąc później ten sam mężczyzna ponownie wpadł w ręce funkcjonariuszy – tym razem na terenie Elbląga. Scenariusz się powtórzył: kontrola, sprawdzenie w bazie danych i potwierdzenie, iż kierowca wciąż ignoruje prawo.
Sprawa trafiła na wokandę. Sąd, analizując postawę 38-latka, który za nic miał przepisy bezpieczeństwa ruchu drogowego, wydał surowy wyrok.
– Mężczyzna został skazany na grzywnę w wysokości 4500 złotych oraz 6 miesięcy zakazu kierowania wszelkimi pojazdami – informuje nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.
Policjanci przypominają, iż sytuacja prawna skazanego drastycznie się zmieniła. O ile wcześniej jazda bez uprawnień była traktowana jako wykroczenie, o tyle teraz 38-latek znajduje się pod lupą wymiaru sprawiedliwości w zupełnie innym charakterze.
Złamanie orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów jest traktowane jako przestępstwo z artykułu 244 Kodeksu karnego. jeżeli mężczyzna po raz trzeci wsiądzie za kierownicę w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, będzie mu grozić kara choćby do 5 lat pozbawienia wolności.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·