Raport: miliardy z Kanady trafiają do firm współpracujących z amerykańską służbą ICE

bejsment.com 1 godzina temu

Agenci Służby Imigracyjnej i Celnej eskortują zatrzymanego imigranta do windy po wyjściu z sali rozpraw imigracyjnych

Jak wynika ze śledztwa przeprowadzonego przez Stand.earth, największe kanadyjskie banki i fundusze emerytalne przekazały dziesiątki miliardów dolarów firmom współpracującym z U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE).

Organizacja przeanalizowała dane U.S. Securities and Exchange Commission oraz firmy London Stock Exchange Group. Z ustaleń wynika, iż kanadyjskie instytucje wsparły kontrahentów ICE poprzez inwestycje, pożyczki i obligacje o łącznej wartości około 35 miliardów dolarów.

Wśród firm korzystających z tego finansowania znajdują się m.in. Palantir Technologies, General Dynamics, L3Harris Technologies, CACI International oraz AT&T. W mniejszym stopniu środki trafiły także do firm zarządzających ośrodkami detencyjnymi, takich jak CoreCivic i GEO Group.

Szczególną uwagę zwrócono na firmę Palantir, należącą do inwestora Petera Thiela, która dostarcza technologie wspierające identyfikację i zatrzymywanie migrantów.

Zdaniem autorów raportu rodzi to poważne pytania etyczne. Dyrektor finansowy Stand.earth Richard Brooks podkreślił, iż Kanadyjczycy mogą nie być świadomi, w jaki sposób wykorzystywane są ich oszczędności.

– Pieniądze z emerytur, kredytów czy lokat nie są neutralne. Mogą być wykorzystywane do działań, które budzą poważne wątpliwości – powiedział w rozmowie z The Canadian Press.

Według raportu największe banki – TD, RBC, Scotiabank, CIBC i BMO – zapewniły finansowanie dla tych firm w wysokości ponad 23 miliardów dolarów od 2020 roku. Dodatkowo, wraz z Desjardins Group, zainwestowały co najmniej 9,8 miliarda dolarów.

Publiczne fundusze emerytalne przeznaczyły na ten cel ponad 2,5 miliarda dolarów. Największym inwestorem był Canada Pension Plan Investment Board, który zainwestował około 1,6 miliarda dolarów. Kolejne miejsca zajęły m.in. Caisse de dépôt et placement du Québec oraz British Columbia Investment Management Corporation.

ICE od lat pozostaje przedmiotem kontrowersji i pozwów sądowych związanych z działaniami wobec migrantów. W raporcie przywołano przypadki śmierci osób w aresztach oraz zarzuty naruszeń praw człowieka.

Krytycznie do ustaleń odniosła się posłanka Jenny Kwan (NDP), która uznała raport za „głęboko niepokojący” i wezwała do większej przejrzystości.

– Te inwestycje rodzą poważne pytania o rolę kanadyjskich środków publicznych we wspieraniu praktyk krytykowanych za łamanie praw człowieka – podkreśliła.

Z kolei przedstawiciele rządu federalnego wskazują, iż banki i fundusze emerytalne działają niezależnie. Biuro ministra finansów François-Philippe Champagne podkreśliło, iż decyzje inwestycyjne należą do zarządów tych instytucji.

W ostatnich latach temat powiązań kanadyjskich firm z ICE pojawiał się już wcześniej. Wskazywano m.in. na sprzedaż pojazdów opancerzonych przez firmę Roshel oraz współpracę technologicznych przedsiębiorstw z organami ścigania w Stanach Zjednoczonych.

Raport Stand.earth ponownie otwiera debatę na temat odpowiedzialności inwestycyjnej i etycznych granic działalności instytucji finansowych.

Idź do oryginalnego materiału