Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza. Postanowienie zapadło w sobotę 29 sierpnia 2026 r. nad ranem, po posiedzeniu ciągnącym się przez noc. Prokuratura Krajowa wnioskowała o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące, powołując się na obawę matactwa i surową karę grożącą podejrzanemu. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego usłyszał dzień wcześniej dwa zarzuty: płatnej protekcji z art. 230 §1 k.k. oraz faworyzowania wierzycieli z art. 302 §1 k.k. Oba prowadzą do giełdy kryptowalut Zondacrypto, jeszcze wiosną sponsora generalnego PKOl. Piesiewicz nie przyznał się do winy, choć złożył obszerne wyjaśnienia. Na postanowienie o areszcie obronie przysługuje zażalenie.
Trzy miesiące aresztu dla prezesa PKOl. Decyzja sądu
Do sądu Radosław Piesiewicz został doprowadzony w piątek, po drugim dniu przesłuchań w katowickim wydziale zamiejscowym Prokuratury Krajowej. Posiedzenie aresztowe przeciągnęło się do soboty. Sąd uwzględnił wniosek prokuratury w całości i zastosował tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Informację potwierdziło biuro prasowe prokuratora generalnego.
We wniosku prokuratura wskazała dwie przesłanki: obawę mataczenia, czyli wpływania na wyjaśnienia i zeznania innych osób, oraz grożącą surową karę. Przy zarzucie płatnej protekcji górny próg to 8 lat pozbawienia wolności. W czasie przeszukań w mieszkaniu podejrzanego i w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego śledczy zabezpieczyli zegarek, telefon komórkowy i około 34 tys. zł w walucie polskiej oraz obcej.
Prokuratura doprecyzowała też kwoty. Zegarek Patek Philippe Calatrava, który prezes PKOl miał przyjąć od szefa Zondacrypto Przemysława Krala, wyceniono na ponad 169 tys. zł. Drugi zarzut obejmuje dwie kwietniowe wypłaty ze spółki obsługującej giełdę: 195 tys. zł i 100 tys. euro. Miały zostać zrealizowane wtedy, gdy Zondacrypto zmierzało do niewypłacalności, a pozostali klienci nie mogli wyprowadzić środków.
Areszt nie przesądza o winie. Jest środkiem zapobiegawczym stosowanym na czas śledztwa, a obrona może złożyć zażalenie do sądu okręgowego w terminie siedmiu dni od ogłoszenia postanowienia. Do prawomocnego wyroku Radosławowi Piesiewiczowi przysługuje domniemanie niewinności.
Zatrzymanie i nocne przesłuchanie prezesa PKOl
Radosław Piesiewicz usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz faworyzowania wierzycieli. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został zatrzymany w czwartek 27 sierpnia 2026 r. rano przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, a przesłuchanie w katowickim wydziale Prokuratury Krajowej trwało przez całą noc. W tle jest giełda kryptowalut Zondacrypto i zegarek za 40 tys. euro.
Zarzuty z art. 230 i 302 Kodeksu karnego
Postawienie zarzutów potwierdził publicznie Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Napisał o tym w serwisie X, posługując się formułą z inicjałem nazwiska.
Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 §1 i 302 §1 k.k. tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalnyArtykuł 230 §1 Kodeksu karnego opisuje płatną protekcję bierną. Karalne jest samo przyjęcie korzyści majątkowej albo jej obietnicy w zamian za pośrednictwo w załatwieniu sprawy w instytucji państwowej lub samorządowej, o ile przyjmujący powołuje się na swoje wpływy. Dla bytu tego przestępstwa nie ma znaczenia, czy sprawa rzeczywiście została załatwiona, ani czy wpływy w ogóle istniały. Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Artykuł 302 §1 dotyczy czegoś zupełnie innego: dłużnika, który w razie grożącej niewypłacalności spłaca albo zabezpiecza tylko część wierzycieli, działając przez to na szkodę pozostałych. Sprawę prowadzi wydział zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Prokuratura nie podała, czy wystąpiła o środki zapobiegawcze i jakie. Radosławowi Piesiewiczowi przysługuje domniemanie niewinności do czasu prawomocnego wyroku.
Zegarek za 40 tys. euro i odzyskane 100 proc. kapitału
Pierwszy wątek dotyczy luksusowego zegarka marki Patek Philippe o wartości około 40 tys. euro. Według ustaleń śledczych prezes PKOl miał go otrzymać od Przemysława Krala, szefa Zondacrypto, rzekomo w zamian za wstawiennictwo w sporach giełdy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To jest ten fragment sprawy, który prokuratura opisała artykułem o płatnej protekcji.
Drugi wątek to pieniądze, które Piesiewicz trzymał na giełdzie. Prokuratura ustaliła, iż gdy Zondacrypto zmierzało do niewypłacalności, odzyskał sto procent zainwestowanego kapitału. Pozostali klienci mieli w tym samym czasie zablokowane wypłaty, a część z nich nie odzyskała pieniędzy do dziś. Właśnie ten mechanizm opisuje artykuł 302 §1.
Doprowadzony do prokuratury Piesiewicz odpowiedział dziennikarzom krótko. Zapytany o determinację, powiedział, iż jest „bardzo duża”.
Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny
Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu OlimpijskiegoZarzutom o charakterze korupcyjnym prezes PKOl zaprzecza od początku sprawy. W kwestii zegarka utrzymywał wcześniej, iż zapłacił za niego sam, a Kral jedynie pomógł mu w zakupie. Po nocnym przesłuchaniu ani on, ani jego obrońca nie wydali oświadczenia.
Zarzuty lżejsze, niż zapowiadało ministerstwo
Warto zestawić to, co zapowiadano, z tym, co ostatecznie usłyszał podejrzany. Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur mówił o wyłudzeniu mienia wielkiej wartości jako o zarzucie głównym, czyli o przestępstwie zagrożonym karą do 25 lat pozbawienia wolności.
Postawione zarzuty są znacznie łagodniejsze: górny próg to 8 lat przy płatnej protekcji, a przy faworyzowaniu wierzycieli kara pozostało niższa. Nie oznacza to zamknięcia sprawy. Na tym etapie prokuratura może zarzuty rozszerzać, a śledztwo obejmuje znacznie szerszy krąg zdarzeń niż jeden zegarek i jedna wypłata.
Kim jest Radosław Piesiewicz
Radosław Piesiewicz jest prawnikiem po Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, z podyplomowym przygotowaniem w zarządzaniu projektami, pośrednictwie w obrocie nieruchomościami i zarządzaniu oraz z dyplomem MBA. Zawodowo zajmował się doradztwem inwestycyjnym i fuzjami spółek, pracował też w samorządzie.
Do sportu wszedł od strony sprzedaży i marketingu. W latach 2016-2017 był wiceprezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej, od stycznia 2018 r. kieruje Polską Ligą Koszykówki, a od listopada 2018 r. jest prezesem Polskiego Związku Koszykówki. Te funkcje zbudowały mu zaplecze w związkach sportowych, które przesądziło o wyborze na najwyższe stanowisko w polskim sporcie.
Prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego został 22 kwietnia 2023 r. W tajnym głosowaniu dostał 138 głosów, jego kontrkandydat Kewin Rozum, prezes Polskiego Związku Sumo, otrzymał 24. Do zarządu na kadencję 2023-2027 weszli między innymi Maja Włoszczowska, Zbigniew Bródka i Tomasz Majewski. Kadencja kończy się w kwietniu 2027 r.
Statut PKOl bez procedury odwołania prezesa
Zatrzymanie obnażyło problem, który w PKOl istniał wcześniej, tylko nie miał praktycznego znaczenia. Statut komitetu nie przewiduje procedury odwołania prezesa. Funkcję kończy w praktyce śmierć albo rezygnacja, a prawo zwoływania zarządu ma wyłącznie prezes lub wyznaczony przez niego wiceprezes.
Statut jest dziurawy, bo w teorii choćby prezes zatrzymany i przebywający w areszcie normalnie może pełnić swoją funkcję
Otylia Jędrzejczak, członkini zarządu PKOlZostaje jedna droga: Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie, które mogą zwołać 82 organizacje zrzeszone w komitecie. Wniosek w tej sprawie leży bez rozpatrzenia od dwóch i pół miesiąca, a Piesiewicz wielokrotnie deklarował, iż dymisji nie rozważa.
Zondacrypto: od sponsora PKOl do afery
Zondacrypto zostało sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego w październiku 2025 r. Pół roku później, w kwietniu 2026 r., wyszło na jaw, iż giełda straciła płynność, a jej rezerwy bitcoina spadły o 99 procent. Piesiewicz groził wtedy zerwaniem umowy sponsorskiej, a 30 kwietnia zdemontowano neon sponsora.
Postępowanie ruszyło 17 kwietnia 2026 r. w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach. Chodzi o oszustwa znacznej wartości i pranie pieniędzy, a zawiadomienia złożyło kilka tysięcy poszkodowanych inwestorów. Zabezpieczono ponad 100 mln zł aktywów. Prezes giełdy Przemysław Kral wyjechał do Izraela w kwietniu 2026 r., o czym pisaliśmy przy okazji sprawy Michała Sapoty i HRE Investments.
3 sierpnia 2026 r. Prokuratura Krajowa połączyła śledztwo dotyczące giełdy z postępowaniem w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela Zondacrypto, który przepadł bez wieści w 2022 r. Prokuratura uzasadniła decyzję łącznością obu spraw. Aktu oskarżenia w śledztwie na razie nie ma, a zatrzymanie prezesa PKOl jest pierwszym momentem, w którym postępowanie sięgnęło kierownictwa polskiego sportu, a nie samej giełdy.
Najczęściej zadawane pytania
Na jak długo aresztowano Radosława Piesiewicza?
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zastosował 29 sierpnia 2026 r. tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące, zgodnie z wnioskiem Prokuratury Krajowej. Termin może zostać przedłużony przez sąd na wniosek prokuratury albo skrócony, o ile ustaną przesłanki stosowania środka.
Jakie zarzuty postawiono prezesowi PKOl?
Prokuratura Krajowa postawiła prezesowi PKOl dwa zarzuty. Pierwszy to płatna protekcja z art. 230 §1 k.k., zagrożona karą od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Drugi to faworyzowanie wierzycieli z art. 302 §1 k.k., za które grozi do 2 lat pozbawienia wolności. Podejrzany nie przyznał się do winy.
Czy areszt oznacza utratę funkcji prezesa PKOl?
Areszt nie odbiera funkcji prezesa. Statut Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie przewiduje procedury odwołania prezesa, a tymczasowe aresztowanie nie pozbawia go funkcji z mocy prawa. Zmianę na czele komitetu może przynieść rezygnacja albo Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie zwołane przez organizacje członkowskie.
Czy od decyzji o areszcie przysługuje odwołanie?
Obronie przysługuje zażalenie na postanowienie sądu, które składa się w terminie siedmiu dni od ogłoszenia, a rozpoznaje je sąd okręgowy. Do czasu rozstrzygnięcia zażalenia areszt pozostaje w mocy.
Kim jest żona Radosława Piesiewicza?
Żoną prezesa PKOl jest Agnieszka Piesiewicz. Zawodowo zaczynała od stanowisk biurowych, później była dyrektorką marketingu i sprzedaży w firmie handlującej artykułami biurowymi, miała epizod pracy w biurze poselskim i zasiadała w organach spółek prowadzonych przez męża. Głośno zrobiło się o niej po publikacji Onetu na temat jej zatrudnienia w Banku Pekao SA: od września 2022 r. przez pół roku pracowała jako doradczyni zarządu, a wynagrodzenie miało wynieść około 1,15 mln zł, czyli mniej więcej 164 tys. zł miesięcznie. Umowa nie precyzowała zakresu obowiązków, wskazywała ogólne cele w rodzaju wsparcia koncepcyjnego dla działu marketingu. Piesiewicz bronił wtedy żony publicznie i mówił, iż po tych doniesieniach zaczepiano ją na ulicy. Sama unika rozgłosu, nie udziela wywiadów, a pokazuje się głównie u boku męża na uroczystościach środowiska sportowego, takich jak Gala Mistrzów Sportu. Wątek jej zatrudnienia nie ma związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto.
Ile dzieci ma Radosław Piesiewicz?
Małżeństwo wychowuje troje dzieci. Mówił o tym sam prezes PKOl, gdy odpierał krytykę wobec żony i podkreślał, iż pracowała całe życie oraz urodziła trójkę dzieci. Ich imion nie podaje, wizerunków nie pokazuje i nie zabiera ich na oficjalne uroczystości, na których bywa razem z Agnieszką Piesiewicz.

1 dzień temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·