„Trzeba mieć nie po kolei w głowie, aby zrobić coś tak idiotycznego”. Mieszkańcy osiedla na Kozłówku są oburzeni po tym, jak nieznani sprawcy zdewastował ptasie murale, które od lat były znakiem charakterystycznym dzielnicy.
Inicjatywa namalowania ptasich murali wyszła od Spółdzielni Mieszkaniowej „Na Kozłówce”, która chciała ożywić estetykę osiedla wybudowanego w latach 60. i 70. XX wieku. Zamiast typowej dla blokowisk szarości, postawiono na kolorowe akcenty nawiązujące do lokalnej przyrody. Twórcą murali jest Wojciech Rokosz, krakowski malarz i absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
Na ścianach szczytowych bloków można znaleźć liczne gatunki ptaków, m.in.: bociana białego, zimorodka, kraskę, sójkę, dzięcioła zielonego i dużego, sikorki, myszołowa, czy jemiołuszkę.
Nie wszystkim najwyraźniej murale się podobały. Nieznani sprawcy zdewastowali je wypisując sprejami wulgarne napisy. – Trzeba mieć nie po kolei w głowie, aby zrobić coś tak idiotycznego – mówią nam przechodnie, których spotykamy na miejscu.
Warto zaznaczyć, iż to nie jest pierwszy przypadek wandalizmu w Krakowie w ostatnich dniach. Na początku tygodnia 18-letni mieszkaniec Krakowa został przyłapany przez policjantów na gorącym uczynku, gdy nanosił pseudograffiti na budynki w centrum miasta. W momencie zatrzymania miał przy sobie spray i marker, a jego dłonie były zabrudzone czerwoną farbą. Sprawca „przeszedł się” z puszką farby przez najbardziej prestiżowe ulice Krakowa, m.in. Grodzką, Stradomską i Krakowską oraz w rejonie Rynku Głównego. Mężczyzna usłyszał łącznie siedem zarzutów uszkodzenia mienia (sześć dotyczyło obiektów zabytkowych, jeden uszkodzenia samochodu). Za niszczenie zabytków grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Obecnie policja szuka sprawców odpowiedzialnych za dewastacje murali na Kozłówku, dlatego każdy kto może posiadać informację, które mogą pomóc w ich ustaleni są proszeni o kontakt.
Patryk Trzaska

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·