Rok temu psy Piotra M., byłego policjanta, zagryzły 46-letniego Marcina. Były szkolone do służby w policji, ale nie przeszły testów. Podczas rozprawy M. przez dziewięć godzin opowiadał, jak kocha zwierzęta. O śmierci Marcina mówił tylko przez kilka minut.