
50-letni mieszkaniec Powiatu Nowosądeckiego wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością. Przyjechał samochodem pod Komisariat Policji w Starym Sączu, aby zgłosić zdarzenie drogowe. Problem w tym, iż był pod wpływem alkoholu. Policjanci od razu wyczuli woń alkoholu, a badanie rozwiało wszelkie wątpliwości.
Do sytuacji doszło 14 lutego. Mężczyzna pojawił się w komisariacie z zamiarem złożenia zawiadomienia dotyczącego zdarzenia drogowego. Podczas rozmowy funkcjonariusze zwrócili uwagę na jego zachowanie i zapach alkoholu.
Policjanci nie mieli wątpliwości. Wystarczyła chwila rozmowy
Mundurowi gwałtownie ustalili, iż 50-latek przyjechał na miejsce samochodem, który zaparkował pod budynkiem komisariatu. To wystarczyło, by sytuacja nabrała zupełnie innego charakteru.
Mężczyzna został poddany badaniu trzeźwości. Wynik był jednoznaczny – urządzenie wskazało 0,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Prawo jazdy zatrzymane. Usłyszał zarzut
Policjanci natychmiast podjęli czynności. W pierwszej kolejności zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy, a następnie – na podstawie zebranego materiału dowodowego – przedstawili mu zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości.
Za to przestępstwo grożą poważne konsekwencje, w tym kara do 3 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Alkohol za kierownicą to prosta droga do tragedii
Policja przypomina, iż choćby niewielka ilość alkoholu wpływa na refleks, ocenę sytuacji i zdolność podejmowania decyzji. Wsiadając za kierownicę po alkoholu kierowca stwarza realne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla innych uczestników ruchu drogowego.
Tym razem skończyło się na zatrzymaniu prawa jazdy i zarzucie. W wielu przypadkach finał bywa znacznie tragiczniejszy.
Źródło: KMP Nowy Sącz
Fot.: Ilustracyjne

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·