Przez 10 lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Szef mafii paliwowej zatrzymany w Ukrainie. Straty sięgnęły 120 milionów złotych

10 godzin temu

Sprawa ma swoje początki ponad dwie dekady temu, kiedy na rynku paliwowym działała grupa przestępcza kierowana przez mieszkańca powiatu leszczyńskiego. Jej działalność opierała się na nielegalnym handlu paliwami ciekłymi oraz unikaniu płacenia należnych podatków, w tym podatku od towarów i usług.

Skala procederu była ogromna. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Lesznie, straty wynikające z działalności grupy oszacowano na 120 milionów złotych.

Choć przestępczy proceder został ujawniony, mężczyzna przez lata unikał odpowiedzialności. Od dziesięciu lat był poszukiwany przez polski wymiar sprawiedliwości, a kolejne próby doprowadzenia go do kraju wymagały zaangażowania międzynarodowych służb.

Początkowo za 63-latkiem wydano listy gończe. Następnie poszukiwania rozszerzono na inne państwa poprzez Europejski Nakaz Aresztowania. Ostatecznie wykorzystano również czerwone noty Interpolu, umożliwiające przekazanie informacji o poszukiwanym organom ścigania na całym świecie.

Przełom nastąpił w lutym 2026 roku. Dzięki współpracy polskiej policji z zagranicznymi funkcjonariuszami udało się ustalić miejsce pobytu mężczyzny na terenie Ukrainy i doprowadzić do jego zatrzymania.

Nie oznaczało to jednak natychmiastowego przewiezienia go do Polski. Konieczne było przeprowadzenie procedury ekstradycyjnej, która trwała kilka miesięcy. Dopiero po jej zakończeniu możliwe stało się przekazanie 63-latka polskim organom.

Jak poinformowała leszczyńska policja, w ostatnich dniach mężczyzna trafił już do zakładu karnego w Polsce.

Zgodnie z przekazanymi informacjami spędzi tam na razie ponad cztery lata. Tym samym zakończył się trwający dekadę okres poszukiwań jednego z dawnych organizatorów przestępczego procederu paliwowego.

Idź do oryginalnego materiału