Przeprosiny zapisane w notesie… Najbardziej wstrząsająca sprawa kryminalna ostatnich lat cz. II

2 godzin temu

– O zaginięciu Oli i Oliwii dowiedziałem się 11 lutego 2022 roku, a po jakimś czasie spotkałem oskarżonego. Zapytał mnie, co słychać i na jakim etapie są poszukiwania. Prawdę mówiąc, chciałem mu odpowiedzieć, iż wszyscy szukamy też haków i dowodów na niego, ale się powstrzymałem. Powiedziałem tylko, iż sprawdzane są wszystkie wątki. On wtedy odpowiedział: „Nie przejmuj się, wszystko dobrze się skończy”.

– Jak pan oceniał znajomość oskarżonego z pokrzywdzoną? – pytał sąd.

– Dla mnie było oczywiste, iż Ola układała sobie życie z sąsiadem z działki i tyle. Córka też mi nic nie mówiła o relacji matki z tym człowiekiem. Nie mówiła też niczego, co mogłoby mnie zaniepokoić. Dodam jeszcze, iż tłumaczenie oskarżonego, iż zainstalował kamerę w pokoju mojej córki na prośbę jej matki, jest absurdalne. Po pierwsze, Ola mi nie wspominała nigdy, iż Oliwia sprowadza do domu jakieś osoby i iż jest potrzebna reakcja, na przykład monitorowanie pokoju. Po drugie, dla Oli dobro naszej córki było nadrzędną sprawą, ale nigdy nie posunęłaby się do jej inwigilowania.

Osaczona razem z córką?

Świadek Bożena W. to matka pokrzywdzonej.

Idź do oryginalnego materiału