Przemyt z powietrza udaremniony pod Białymstokiem

1 godzina temu
Niezwykłe, nocne zdarzenie zakończyło się zdecydowaną interwencją policji i tymczasowym aresztem dla dwóch mężczyzn. Próbując odebrać kontrabandę przetransportowaną balonem meteorologicznym zza wschodniej granicy, sprawcy wpadli prosto na prywatnej posesji. Dzięki czujności nastolatka i natychmiastowej reakcji jego rodziców, do nielegalnego obrotu nie trafiło aż 3 tysiące paczek papierosów. Nocne znalezisko na prywatnym pastwisku

Późno w nocy nastolatek dostrzegł nietypowe zjawisko – na pastwisku jego rodziców wylądował ogromny balon z tajemniczym pakunkiem. Chłopak bez wahania zaalarmował domowników, a ci natychmiast powiadomili służby. Gdy właściciele wyszli sprawdzić sytuację, na ich teren wjechał samochód z dwoma mężczyznami, którzy bezczelnie oświadczyli, iż przyjechali jedynie po odbiór przesyłki.

Agresywna próba ucieczki i nieudolne tłumaczenia

Sytuacja gwałtownie stała się napięta. Na wieść o wezwaniu policji mężczyźni stali się agresywni i próbowali wydostać się z pojazdu, jednak zgłaszający zdołał uwięzić ich w samochodzie aż do przyjazdu patrolówki. Po przybyciu mundurowych 41-latek oraz jego 38-letni wspólnik zaczęli nieudolnie przekonywać, iż znaleźli się tam przypadkowo, szukając rzekomo znajomego z wesela.

Balon z kontrabandą i narkotyki w szlafroku

Na miej
Idź do oryginalnego materiału