Przełom w sprawie brutalnego pobicia na łódzkim Widzewie? Nieoficjalnie zatrzymano podejrzanego

2 godzin temu

Jak się dowiedzieliśmy, pan Piotr jest w tej chwili w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Górna, gdzie składa zeznania. Śledczy wyjaśniają szczegóły brutalnego ataku. Według naszych informacji planowane jest także okazanie podejrzanego. 39-latek ma zobaczyć mężczyznę i wskazać, czy rozpoznaje osobę, która miała go zaatakować.

Atak w biały dzień

Do brutalnego pobicia doszło w sobotę 11 lipca przed kamienicą przy al. Piłsudskiego w Łodzi. Według relacji świadków, ok. godz. 14 napastnik miał podejść do pana Piotra, który rozmawiał przez telefon i zaatakować go, biorąc za obywatela Ukrainy.

Poszkodowany mężczyzna relacjonował, iż usłyszał wulgarne słowa, a następnie został dwukrotnie uderzony w twarz.

Operacja za operacją

Jak się gwałtownie okazało, ciosy doprowadziły do bardzo poważnych obrażeń. 39-latek trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację rekonstrukcji twarzoczaszki. Lekarze wszczepili mu cztery płytki tytanowe, a za kilka dni czeka go kolejny zabieg.

Po wyjściu ze szpitala pan Piotr nie wrócił do swojego mieszkania. Jak mówił nam jego brat (pisaliśmy o tym tutaj), mężczyzna boi się ponownie pojawić w miejscu, gdzie doszło do ataku.

Policja ani prokuratura na razie oficjalnie nie potwierdziły informacji o zatrzymaniu podejrzanego. Śledczy prowadzą czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/brutalne-pobicie-na-lodzkim-widzewie-39-latek-przeszedl-rekonstrukcje-twarzy-ale-nie-chce-wrocic-do-domu/fa34rtJR2MY3S1TZbFTX
Idź do oryginalnego materiału