Protesty w szkole w Garbatce. Kuratorium złoży zawiadomienie do prokuratury

2 miesięcy temu

Kuratorium Oświaty w Warszawie interweniuje i zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury w związku z protestami uczniów w Zespole Szkół Drzewnych i Leśnych w Garbatce Letnisku.

Młodzież nie zgadza się na zmianę dyrektora, a ma w tej sprawie wsparcie rodziców i innych mieszkańców gminy.

Jak mówi rzecznik Kuratorium Oświaty w Warszawie Andrzej Kulmatycki, organ wysłał dziś do placówki swojego przedstawiciela.

Po to, aby wyjaśnić zaistniałą sytuację, i ewentualnie w następstwie tego spotkania podjąć odpowiednie działania we współpracy i z organem prowadzącym, i ze szkołą, aby szkole unormować sytuację – wyjaśnia Kulmatycki.

Szereg nieprawidłowości

Kontrola trwała od 29 lipca do 9 września, a dotyczyła okresu od 1 stycznia 2022 roku do 31 grudnia 2024 roku.

Rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego Marta Milewska tłumaczy, iż były dyrektor sam złożył rezygnację, a przeprowadzona w szkole kontrola wykazała pewne nieprawidłowości dotyczące jego pracy.

Dotyczyły one m.in. dokonywania wydatków z naruszeniem przepisów, dokonywania zakupów artykułów spożywczych o wartości powyżej 130 tys. zł bez zastosowania przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych, a także zawierania umów cywilno-prawnych, wynagradzania pracowników czy organizacji pracy.

Kuratorium: Niech to rozstrzygnie prokuratura

W związku z głośnym sprzeciwem dzisiaj, o godz. 13:30, odbyła się konferencja z udziałem wicemarszałka urzędu marszałkowskiego.

Bardzo martwi nas, iż w całą tę sprawę została wciągnięta młodzież. Wykorzystywanie emocji uczniów przez lokalne środowiska polityczne, organizowanie konferencji przed budynkiem szkoły, a także zakłócanie funkcjonowania placówki jest nieodpowiedzialne i nieetyczne. Dlatego apelujemy o zaprzestanie takich praktyk dla dobra uczniów – mówił podczas konferencji wicemarszałek Rafał Rajkowski.

Kuratorium w obliczu wykrytych nieprawidłowości zapowiada zawiadomienie do prokuratury.

Niech to rozstrzygnie powołana do tego instytucja, a więc prokuratura. Na pierwszy rzut oka nie trzeba być prawnikiem, żeby stwierdzić, iż ta skala nadużyć jest drastyczna. Bo nie może być tak w szkole, iż ktoś zarabia 150 tysięcy i za chwilę, dosłownie za chwilę, zarabia 300 tysięcy. Sam sobie przyznaje pewnego rodzaju podwyżkę – dodał Rajkowski.

Prawie pół tys. podpisów pod petycją

Jak mówi autor petycji i absolwent szkoły Szymon Grossman, nagłe i niespodziewane odejście Mirosława Dziedzickiego wywołało duży niepokój wśród całej społeczności szkolnej, a także wśród mieszkańców Garbatki Letniska.

Myślę, iż to jest podziękowanie, po prostu. Mirek miał bardzo szczytne zasługi w funkcjonowaniu szkoły, od samego początku, choćby gdy jeszcze nie było nowej szkoły, a próbowaliśmy utrzymywać, wszyscy, iż tak powiem, starą. Mirek już wtedy wykazywał spore zaangażowanie. Przede wszystkim wiele ludzi spod jego ręki wyszło jako wybitni specjaliści. A jak sam powiedział, (szkoła – przyp. red.) to było jego życie, jest i będzie – dodaje Grossman.

Autor petycji twierdzi, iż zwolennicy byłego dyrektora nie odpuszczą.

Ludzie łatwo nie odpuszczą na pewno. My, jako „stara gwardia”, rozpierzchliśmy się po świecie, natomiast dużo ludzi się odzywa, i z zagranicy, część chce choćby przyjechać. Lekko nie będzie, podejrzewam – zaznacza Grossman.

Pod petycją w sprawie przywrócenia dyrektora Mirosława Dziedzickiego na stanowisko podpisało się już pół tysiąca osób. Miejsce cenionego i wieloletniego dyrektora Mirosława Dziedzickiego zajęła Elżbieta Cichawa-Grabowska.

Uczniowie nie poniosą konsekwencji

Po kilku dniach protestu uczniowie biorący w nim udział wyznali, że czują się zastraszeni przez nową dyrekcję szkoły. Obawiają się, iż będą mieć obniżone oceny, np. ze sprawowania.

Dyrektor Elżbieta Cichawa-Grabowska zapewnia jednak, że uczniowie nie poniosą konsekwencji.

Gwarantuję oczywiście, że żadnych konsekwencji młodzież nie będzie miała w tym kierunku, natomiast będzie miała nieobecność, bo tak stanowi prawo – wyjaśnia dyrekcja.

Pod petycją w sprawie przywrócenia byłego dyrektora może podpisać się każdy.

Idź do oryginalnego materiału