W środę prokuratura ma ujawnić szczegóły zarzutów wobec Dawida K., lekarza, który stał się jednym z głównych bohaterów afery w warszawskim Szpitalu Południowym. Wirtualna Polska była w przychodni w Jaktorowie pod Warszawą, w której dziś pracuje 28-latek. Lekarza tam nie było, choć w kolejnych dniach ma przyjmować pacjentów. Jak słyszymy od pracowników, pacjentów mu nie brakuje.