Prezydent Iranu w ONZ: „Ci, którzy są terrorystami i szkolą terrorystów, mówią nam, iż my jesteśmy terrorystami”

goniec.net 2 godzin temu

Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian dzień po tym, jak Donald Trump z tej samej mównicy nazwał Iran głównym sponsorem terroryzmu i zagroził „unicestwieniem” Islamskiej Republiki, jeżeli nie dojdzie do porozumienia – wygłosił w środę na forum 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ jedno z najbardziej wyeczkiwanych przemówień tegorocznej debaty generalnej.

Pezeshkian przemawiał jako pierwszy w historii ONZ przywódca kraju będącego w stanie wojny z gospodarzem siedziby organizacji — Stanami Zjednoczonymi. Konflikt trwa od lutego 2026 r. Amerykańska delegacja opuściła salę na początku wystąpienia. Delegacja Izraela je zbojkotowała.

Prezydent Iranu trzymał w ręku zdjęcia: portret zamordowanego na początku wojny ajatollaha Alego Chameneiego oraz fotografie dzieci zabitych w ataku na szkołę w Minab. „Zbombardowali i zabili te dzieci bronią dostarczoną przez Amerykę i Izrael. Nie były niczego winne. Nie popełniły żadnego przestępstwa” — powiedział.

Rdzeniem wystąpienia była ostra riposta na oskarżenia o terroryzm.

„Ci, którzy są terrorystami i szkolą terrorystów, mówią nam, iż my jesteśmy terrorystami” — stwierdził Pezeshkian. „Przez dwieście lat Iran nie zaatakował żadnego kraju. Przez dwieście lat zawsze się broniliśmy”.

Dodał, iż Iran został zaatakowany, gdy siedział przy stole negocjacyjnym. „W Gazie zamordowali ponad osiemdziesiąt tysięcy niewinnych ludzi. Potem mówią, iż to inni są terrorystami, iż to oni powodują niestabilność — czy to my powodujemy niestabilność? Kogo chcą zniszczyć, tego nazywają terrorystą”.

Palestyna, według irańskiego prezydenta, „pozostaje raną na ciele sumienia społeczności międzynarodowej”, a Gaza — „symbolem porażki mechanizmów międzynarodowych w zapobieganiu cierpieniu cywilów”.

„Izrael morduje tysiące ludzi w Gazie co tydzień. A Iran został zbombardowany, gdy siedział przy stole negocjacyjnym. Tymczasem Izrael otrzymuje miliardy dolarów darmowej broni jako nagrodę i ma licencję na bombardowanie dowolnej stolicy, jakiej zapragnie”.

Podwójne standardy i program jądrowy

Szczególnie ostro Pezeshkian uderzył w to, co nazwał hipokryzją Zachodu w sprawie broni jądrowej.

„Bomby atomowe są w Izraelu, a inspektorzy — w Iranie. Izrael zabija, a Iran jest objęty sankcjami. To tragedia, która każdego, komu się o tym opowie, doprowadzi do śmiechu”.

Iran — powtórzył — nie chce broni jądrowej, ale nie zamierza rezygnować z pokojowej technologii nuklearnej. „Nie ugniemy karku i nie oddamy prawa, które jest nam przyrodzone. Mówimy jasno: żadnej broni jądrowej i żadnych ograniczeń dla pokojowej technologii jądrowej”.

Pezeshkian odrzucił język siły, ale jednocześnie ogłosił, iż Iran wyciągnął wnioski z ostatnich miesięcy.

„Nie wolno budować świata, w którym siła militarna zastępuje legitymację, sankcje zastępują dyplomację, terror zastępuje politykę, a wojna zastępuje dialog”.

I dodał: „Znaleźliśmy naszą odpowiedź. Potrzebujemy siły. Bo naród, który nie potrafi się bronić, w tym świecie miażdżą”.

Zwracając się bezpośrednio do Trumpa, powiedział: „Pan Trump i ci, którzy próbują nas zastraszać, muszą zrozumieć, iż jesteśmy gotowi na dialog, dyplomację i negocjacje, ale nie przyjmujemy języka siły. Naród irański wobec siły nie pochyli głowy i sprawi, iż agresorzy tego pożałują”.

„Tak, uderzyli nas. Ale nie ugięliśmy kolan. Nie pochyliśmy głowy”.

Wystąpienie Pezeshkiana było jednocześnie gestem oporu i ostrożnym otwarciem drzwi. Iran — podkreślał — nie prosi nikogo o zgodę na obronę własnego kraju. Jednocześnie deklarował gotowość do rozmów, o ile nie będą one prowadzone pod groźbą zniszczenia.

Podczas przemówienia Masouda Pezeshkiana w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ 23 września 2026 r. protest dyplomatyczny ograniczył się zasadniczo do dwóch delegacji.

Stany Zjednoczone
Amerykańska delegacja opuściła salę. Relacje są zgodne co do tego, iż w momencie wystąpienia w loży USA siedział tylko jeden dyplomata — i to on wstał i wyszedł na początku lub we wczesnej części mowy, gdy Pezeshkian oskarżył USA o terroryzm i pokazywał zdjęcia zabitych dzieci.

Było to lustrzane odbicie sytuacji z wtorku: podczas wystąpienia Donalda Trumpa miejsca delegacji Iranu były niemal puste.

Izrael
Delegacja izraelska zbojkotowała przemówienie — nie była obecna na sali. Część agencji pisze o bojkocie z góry, inne o opuszczeniu sali. Al Jazeera podaje wprost, iż Izraelczyków nie było podczas wystąpienia.

Czego nie było
Nie doszło do masowego wyjścia kilkudziesięciu krajów, jak przy niektórych historycznych wystąpieniach irańskich przywódców. Relacje nie wskazują, by oprócz USA i Izraela inne delegacje demonstracyjnie opuszczały salę właśnie z powodu Pezeshkiana.

Idź do oryginalnego materiału