Prezydent Częstochowy nie wraca do urzędu

2 godzin temu

Prezydent Miasta Częstochowy starał się o uchylenie środków zapobiegawczych, które uniemożliwiają powrót do pracy. Ponownie bezskutecznie.

Pełniący funkcję już czwartą kadencję Krzysztof Matyjaszczyk został zatrzymany przez CBA pół roku temu. Tego samego dnia, 25 lutego, został przewieziony do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach . Włodarz usłyszał dwa zarzuty właśnie o korupcyjnym charakterze.

Prokurator próbował osadzić Prezydenta Miasta Częstochowy w areszcie tymczasowym, co jest powszechną i krytykowaną przez środowiska eksperckie praktyką, ale wniosek nie został uwzględniony w sądzie. Niemniej Krzysztof Matyjaszczyk faktycznie nie może pełnić funkcji. „Wobec podejrzanego prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, zakazu opuszczania kraju, dozoru Policji połączonego z zakazem kontaktowania ze współpodejrzanymi i świadkami, a także zawiesił podejrzanego w wykonywaniu czynności służbowych Prezydenta Miasta Częstochowy” – informował jeszcze zimą Zespół Prasowy CBA.

Włodarz nie zgadza się z obostrzeniami i już dwukrotnie starał się o uchylenie wspomnianych środków zapobiegawczych, które w trakcie postępowania mają za zadanie zabezpieczyć jego przebieg, na przykład poprzez dodatkowe konsekwencje finansowe dla podejrzanego. Pierwszy raz Sąd Rejonowy Katowice-Wschód oddalił zażalenia na zastosowane środki, w tym odsunięcie od obowiązków, 27 kwietnia. Drugiego razu tymczasem nie będzie.

O zmianę sytuacji Prezydent Miasta Częstochowy wystąpił do tego samego sądu, a posiedzenie miało się odbyć w poniedziałek. Okazało się jednak, iż zmieniła się nie sytuacja, a plany. – Odpowiadając na zapytanie wniesione drogą elektroniczną w dniu dzisiejszym uprzejmie informuję, iż w sprawie której dotyczy zapytanie, termin posiedzenia wyznaczony na dzień 24 sierpnia 2026r. został odwołany, ponieważ w dniu 11 sierpnia 2026r. na posiedzeniu bez udziału stron, Sąd wydał postanowienie o pozostawieniu zażalenia bez rozpoznania. Postanowienie nie pozostało prawomocne – pisze sędzia Michał Dmowski, Wiceprezes Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach, który jest odpowiedzialny w tej instytucji za sprawy karne.

Sąd otrzymał również zapytanie o powody braku rozpoznania i decyzji. Okazało się, iż są prozaiczne i formalne, bowiem wynikają z art. 254 par. 2 Kodeksu Postępowania Karnego. Postępowania sądowe w Polsce cechuje między innymi formalizm i teoretyczna konieczność działania w granicach prawa, a nie dowolność w podejmowaniu decyzji. Ten artykuł natomiast wyznacza konkretną datę na wniesienie zażalenia – co najmniej 3 miesięcy od dnia wydania postanowienia w przedmiocie środka zapobiegawczego.

Można wnioskować, iż Prezydent Miasta Częstochowy pospieszył się ze złożeniem pisma, a taka decyzja, jak odwołanie poniedziałkowego posiedzenia, była po prostu konieczna, a jednocześnie włodarz w dalszym ciągu może starać się o powrót do magistratu w przyszłości.

Od trzech miesięcy prezydent nie zabiera głosu w swoich mediach społecznościowych. Przy tym twierdzi, iż jest niewinny. W marcu oznajmiał: „Kochani, w ostatnich dniach spotkały mnie trudne i niespodziewane zdarzenia. Bezprawnymi metodami zostałem pomówiony o popełnienie przestępstw. Jestem przekonany, iż sprawa zostanie rozstrzygnięta na moją korzyść przed niezawisłymi sądami.”

Przypominamy, iż obowiązki Prezydenta Miasta pełni Zdzisław Wolski. W 2024 r. roku został już zatrzymany przez służby inny, były wiceprezydent, a w 2025 r. były Przewodniczący Rady Miasta. W 2026 r. zawiązała się inicjatywa referendalna postulująca skrócenie kadencji władz miasta. Wolontariusze zebrali 24 zamiast 16 tys. wymaganych podpisów poparcia. Mieszkańcy Częstochowy czekają na prawdopodobne wyznaczenie daty referendum.

Krzysztof Rygalik

Idź do oryginalnego materiału