„Pracownicy organizacji humanitarnych wciąż narażeni są na przeszukania, przesłuchania, konfiskatę sprzętu, gr…

migranciwpolsce.pl 1 godzina temu


„Pracownicy organizacji humanitarnych wciąż narażeni są na przeszukania, przesłuchania, konfiskatę sprzętu, groźby w internecie oraz postępowania karne, które mogą ciągnąć się latami” – czytamy w raporcie Human Rights First „Borderline Harassment. Human Rights Defenders in Poland at the Belarus border”.

Pracownicy HRF odwiedzili granicę kilkakrotnie od czasu rozpoczęcia kryzysu. Ostatni raz w sierpniu tego roku. Z badań, rozmów i analiz powstał raport o nękaniu na granicy. Poniżej dzielimy się z Wami kilkoma założeniami zaprezentowanymi w raporcie. Całą publikację w języku angielskim znajdziecie na stronie HRF.

Władza stosuje wobec osób zaangażowanych w pomoc humanitarną na granicy strategie represyjne, o których więcej na potrzeby raportu mówił Kolektyw Szpila: „Pierwszą z nich jest próba wyczerpania aktywistów poprzez nakładanie grzywien, wszczynanie postępowań w sprawach o wykroczenia oraz niewłaściwe traktowanie przez przedstawicieli władz […]. Druga strategia polega na wytaczaniu głośnych procesów i przedstawianiu osób niosących pomoc humanitarną jako wrogów państwa […] procesów mających na celu zastraszenie zarówno oskarżonych, jak i całego ruchu. […] trzecia strategia: obieranie za cel osób postrzeganych jako najważniejsze dla ruchu […], aby docelowo ich uwięzić i „złamać ruch”.

„Obecnie znacznie mniej osób przedostaje się z Białorusi do Polski, jednak sytuacja ta może w każdej chwili ulec zmianie w zależności od postawy władz w Mińsku. Jednocześnie nie ustaje presja wywierana na osoby niosące pomoc migrantom. Pracownicy organizacji humanitarnych wciąż narażeni są na przeszukania, przesłuchania, konfiskatę sprzętu, groźby w internecie oraz postępowania karne, które mogą ciągnąć się latami. Choć sądy wielokrotnie uniewinniały aktywistów i odrzucały próby kryminalizacji pomocy humanitarnej, wciąż wszczynane są nowe sprawy”.

„Osłabło również zainteresowanie opinii publicznej. Zmniejszyło się także zainteresowanie mediów. Niektórzy dziennikarze, którzy wcześniej regularnie relacjonowali nadużycia na granicy, są teraz mniej skłonni do zajmowania się tym tematem czy krytykowania rządu”.

Zachęcamy Was do lektury całego raportu (w języku angielskim) – link znajdziecie w komentarzu pod postem.









Żródło materiału: Stowarzyszenie EGALA

Idź do oryginalnego materiału