Straż Miejska w Gostyniu w od początku miesiąca miała pełne ręce roboty. Interwencje, których podejmowali się mundurowi dotyczyły przede wszystkim nieporządku w przestrzeni publicznej i uszkodzenia mienia. Działania straży miejskiej związane były również z nielegalnym rozwieszaniem plakatów na terenie miasta. Tego typu działania ze strony organizatorów imprez, ostatnio stają się niemal stałym procederem w Gostyniu.
Na początku miesiąca funkcjonariusze straży miejskiej odkryli rozwieszone w mieście plakaty zapowiadające wystawę motyli. Podjęli czynności, żeby ustalić sprawcę.
- Plakaty rozwieszone zostały bez wymaganej zgody oraz bez uiszczenia stosownych opłat. W toku podjętych czynności ustaliliśmy sprawcę wykroczenia – okazał się nim 38-letni mieszkaniec województwa lubuskiego - relacjonuje Dominik Gorynia, komendant Straży Miejskiej w Gostyniu.
Mężczyzna za bezprawne umieszczanie ogłoszeń został ukarany mandatem zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, za wykroczenie z art. 63a Kodeksu wykroczeń, ktory mówi:
§ 1. Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
Kara grzywny często realizowana jest w formie mandatu.
Straż miejska zobowiązała go również do zgłoszenia się do zarządcy drogi w celu uregulowania opłaty za zajęcie pasa drogowego.
– Obowiązek ten został przez niego dopełniony - przekazuje Dominik Gorynia. - Przypominamy, iż umieszczanie plakatów w przestrzeni publicznej wymaga uzyskania odpowiednich zgód oraz wniesienia stosownych opłat za zajmowanie pasa drogowego - dodaje.
Szef straży miejskiej apeluje do mieszkańców, żeby dbali wspólnie o porządek i estetykę naszej gminy.
Natomiast 5 maja w godzinach wieczornych funkcjonariusze Straży Miejskiej w Gostyniu znaleźli się na terenie jednej z nieruchomości przy ulicy Wrocławskiej w Gostyniu. Interesowała ich kotłownia. W trakcie przeprowadzonej kontroli pieca stwierdzono spalanie materiałów niedozwolonych, tj. elementów drewnianych pokrytych lakierem oraz płyt MDF.
W związku z ujawnionym wykroczeniem właścicielka nieruchomości została ukarana mandatem karnym w wysokości 300 zł za czyn z art. 191 ustawy o odpadach. Jednocześnie otrzymała ostrzeżenie o planowanej w najbliższym czasie rekontroli.
- Spalanie odpadów jest nielegalne i stanowi zagrożenie dla zdrowia oraz środowiska - przypomina szef gostyńskiej straży miejskiej.
11 maja strażnicy podjęli interwencję własną na terenie Gostyni. Na skwerze zieleni, pod drzewem w rejonie ul. Przy Dworcu w Gostyniu zauważyli śmieci. Na miejscu okazało się, iż pod drzewem leży para używanego obuwia oraz kartonik po nowo zakupionych butach.
Funkcjonariusze przeprowadzili kompleksowe czynności w celu ustalenia sprawcy wykroczenia, z pozytywnym skutkiem. Okazało się, iż sprawcą zaśmiecenia miejsca publicznego był 31-letni mieszkaniec Gostynia. Jak się tłumaczył z porzuconych butów?
Mężczyzna oświadczył, iż po zakupie nowego obuwia w taki sposób pozbył się starych butów.
Za popełnione wykroczenie z art. 145 § 1 Kodeksu wykroczeń, tj. zaśmiecanie miejsca publicznego, sprawca został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych. Ponadto odebrał pozostawione odpady w siedzibie Straży Miejskiej w Gostyniu.
- Każdy z nas ma obowiązek dbać o porządek i czystość w przestrzeni publicznej - przypomina komendant straży miejskiej.
W minioną niedzielę (10 maja), około godziny 18:00 operator monitoringu miejskiego zauważył, iż kierujący pojazdem marki Opel Corsa, wykonując manewr cofania na ul. Kościelnej w Gostyniu, uderzył w lampę uliczną, powodując jej przewrócenie i uszkodzenie.
Dzięki zapisowi z monitoringu miejskiego funkcjonariusze straży miejskiej gwałtownie ustalili sprawcę wykroczenia. Chodzi o 18-letniego mieszkańca gminy Piaski. Kierujący zgłosił się następnie do zarządcy infrastruktury celem spisania oświadczenia dotyczącego powstałej szkody.
- Każdy uczestnik ruchu drogowego ma obowiązek zachować szczególną ostrożność podczas wykonywania manewrów, zwłaszcza na wąskich ulicach oraz w rejonach o ograniczonej widoczności. Uszkodzenie infrastruktury miejskiej to nie tylko koszty naprawy, ale również potencjalne zagrożenie dla pieszych i innych kierowców - zauważa Dominik Gorynia.










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·