Poznańskie Archiwum X rozwiązało sprawę sprzed 25 lat. Andrzej zniknął w 2001 roku, trop prowadzi do gangu "Borusia"

8 godzin temu

Chodzi o zniknięcie Andrzeja Dziamskiego.

- Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, tworzący tzw. Poznańskie Archiwum X, policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Poznaniu i prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, doprowadzili do przełomu w wieloletnim śledztwie dotyczącym tajemniczego zniknięcia Andrzeja Dziamskiego. Mężczyzna zaginął w kwietniu 2001 roku. Przez ponad dwie dekady sprawa pozostawała nierozwiązana - informuje mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

Dzięki ponownej weryfikacji materiałów dowodowych udało się ustalić nie tylko przebieg zdarzeń, ale też tożsamość osób, które były odpowiedzialne za sprawę. - Z ustaleń śledczych wynika, iż za zniknięciem mężczyzny stoi zorganizowana grupa przestępcza - tzw. gang "Borusia". Na czele struktury stał Michał B., mężczyzna o pseudonimie "Boruś". Przez lata mieszkał poza granicami Polski. Znalazł azyl w Hiszpanii. W wyniku ścisłej współpracy międzynarodowej oraz sprawnej koordynacji działań poznańskich policjantów ze służbami zagranicznymi, szef gangu został zlokalizowany i zatrzymany na terenie Hiszpanii. Po przeprowadzeniu procedury ekstradycyjnej został przetransportowany do Poznania i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie przedstawiono mu zarzuty. We wtorek, 22 września, na wniosek prokuratora, sąd aresztował podejrzanego - dodaje.

Wcześniej zarzuty usłyszał Sebastian Rz. o pseudonimie Uśmiech. Damian W. o pseudonimie Donald przebywa w hiszpańskim areszcie i czeka na ekstradycję do Polski. Inny członek gangu, Sebastian Sz., jest poszukiwany przez policjantów. - Piąty z członków grupy, Krzysztof K. ps. Kosa, nie usłyszał zarzutów w sprawie uprowadzenia Andrzeja Dziamskiego. On, jak pozostali członkowie grupy, jest podejrzany o co najmniej kilkanaście napadów na kierowców luksusowych samochodów i ciężarówki z drogimi towarami.

Policja przypomina, iż Andrzej Dziamski był majętnym mechanikiem i przedsiębiorcą. 18 kwietnia 2001 roku wyjechał autem ze swojego domu. Pod Poznaniem znaleziono jego auto, które było ostrzelane z broni palnej. Mężczyzna natomiast zniknął. - Porywacze zwrócili się do rodziny o okup. Krótko potem zamilkli. Andrzej Dziamskiego nie znaleziono do dziś. Istnieje podejrzenie, iż został zamordowany - kończy Borowiak.

Idź do oryginalnego materiału