Pożary lasu w Wiekowie. Tego samego dnia strażacy gasili dwa razy

6 godzin temu

Czwartek, 4 czerwca 2026 roku, był dniem wyjątkowo gorącym. Upał dawał się we znaki nie tylko mieszkańcom, ale też przyrodzie. Tego popołudnia strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Witkowie otrzymali dwa zgłoszenia o pożarach lasu – w odstępie zaledwie kilku godzin. Pierwszy alarm ogłoszono o godzinie 14:40. Drugi – o 16:46. Oba w tej samej miejscowości: Wiekowo.

Szybka reakcja zapobiegła tragedii

Na szczęście w obu przypadkach służby zareagowały błyskawicznie. Strażakom udało się gwałtownie opanować ogień i uniknąć rozprzestrzenienia się pożaru na większy obszar. Kluczowe znaczenie miało źródło wody. Ratownicy czerpali ją z pobliskiego jeziora, co pozwoliło na skuteczne gaszenie choćby w warunkach dużego nasłonecznienia i wysokiej temperatury.

Upał sprzyjał ogniowi

Tego dnia termometry wskazywały wysokie wartości. Wysuszona ściółka leśna i brak opadów sprawiły, iż choćby iskra mogła doprowadzić do zapłonu. Na szczęście – dzięki sprawnej akcji OSP Witkowo oraz wsparciu innych jednostek – udało się uniknąć większych zniszczeń.

Apel o ostrożność

Mimo iż przyczyny pożarów nie zostały jeszcze oficjalnie podane, strażacy apelują o rozwagę. W czasie upałów każda iskra – od niedopałka papierosa, przez iskrę z układu wydechowego, aż po ognisko rozpalone w niedozwolonym miejscu – może skończyć się tragicznie.

Na szczęście tym razem obyło się bez ofiar i bez większych strat. Strażacy z Witkowa po raz kolejny udowodnili, iż są gotowi do działania o każdej porze – choćby wtedy, gdy upał daje się we znaki im samym.

Idź do oryginalnego materiału