Potężny huk w Starachowicach i okolicach. Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Kielcach wyjaśnia co się stało, policjanci przeczesują las

1 miesiąc temu
Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Kielcach wyjaśnia co dokładnie wydarzyło w sobotni wieczór, 6 kwietnia w Starachowicach. Ok. godz. 20.30 mieszkańcy słyszeli potężny huk. Dźwięk zaniepokoił mieszkańców ościennych gmin, w powiecie starachowickim. - Dotarły do nas informacje o słyszalnym przez huku, który mógł zaniepokoić wielu mieszkańców. Jesteśmy na bieżąco w kontakcie z dyżurnym Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Kielcach. Ustalamy dokładnie, co mogło się wydarzyć - powiedziała w niedzielne przedpołudnie Angelina Kosiek, rzecznik prasowy wojewody świętokrzyskiego.

Jak dodała rzecznik Kosiek, w tym momencie nie można wskazać jednoznacznej odpowiedzi oraz hipotezy. – Dopiero kiedy będziemy mieć 100-procentową pewność, wówczas takowy komunikat będzie można przedstawić – dodała. Jak dowiedział się TYGODNIK i portal starachowicki.eu, okoliczności tego, co miało wydarzyć się w sobotę wyjaśniają także funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. W sobotę, przed godz. 23 do lokalnej jednostki wpłynęło zgłoszenie w tej sprawie.

- Otrzymaliśmy dyspozycję by sprawdzić, czym był spowodowany słyszalny przez mieszkańców huk. Stróże prawa sprawdzali tereny leśne po dawnej kopalni
Idź do oryginalnego materiału