"Potem przyszła cisza, która była najgorsza". Po 86 latach rodzina z Konina pochowała swojego bliskiego

1 dzień temu

Kazimierz Budny urodził się 2 lipca 1903 roku w Ladorudzu w powiecie konińskim. W czasie okupacji niemieckiej mieszkał tam wraz z żoną i dziećmi, prowadząc gospodarstwo rolne.

Stawił się na wezwanie i ślad po nim zaginął

Historia tragicznych losów Kazimierza Budnego rozpoczęła się w listopadzie 1939 roku, kiedy otrzymał wezwanie na posterunek niemieckiej żandarmerii w Koninie. Gdy stawił się w wyznaczonym miejscu, został natychmiast zatrzymany i osadzony w tamtejszym więzieniu. 27 lutego 1940 roku mężczyznę wywieziono do kompleksu leśnego w pobliżu wsi Dąbrowice (powiat kolski). Tam, wraz z grupą co najmniej kilkunastu innych Polaków, został rozstrzelany. Ciała wszystkich ofiar okupanci ukryli w miejscu egzekucji, grzebiąc je w masowej mogile.

Identyfikacja po latach i nota identyfikacyjna z rąk prezydenta

Szczątki Kazimierza Budnego zostały odnalezione dopiero w kwietniu 2024 roku podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej. W lutym tego roku z rąk Prezydenta RP rodzina otrzymała notę identyfikacyjną.

Pożegnanie z pełnym ceremoniałem wojskowym

Po 86 latach Kazimierz Budny spoczął na cmentarzu parafialnym św. Wojciecha w Koninie. W środę, 8 lipca, odbył się tam uroczysty pogrzeb z pełnym ceremoniałem wojskowym, w którym uczestniczyli członkowie rodziny, przedstawiciele lokalnych samorządów, prezydent Konina Piotr Korytkowski, delegacja Instytutu Pamięci Narodowej, wojsko oraz poczty sztandarowe.

Po wielu latach oczekiwania i poszukiwań możemy wreszcie godnie pożegnać naszego dziadka. Możemy powiedzieć: dziadku – wróciłeś do nas, wróciłeś do swojej rodziny - mówiła Izabela, prawnuczka Kazimierza Budnego. – W listopadzie 1939 roku nasz dziadek został aresztowany i osadzony w więzieniu w Koninie przy ulicy Wodnej. Ostatni kontakt babcia Stanisława miała z nim 20 lutego 1940 roku, kiedy przekazała mu paczkę do więzienia. Potem przyszła cisza, która dla rodziny była najgorsza – wspominała.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/pierwszy-taki-zabieg-w-poznanskim-szpitalu-kobieta-odzyskala-glos-zaraz-po-operacji/0JVkIMpxprvPEbADKRUn
Idź do oryginalnego materiału