„Ponad 100 prokuratorów w całym kraju od lutego bardzo aktywnie razem z policją ścigają każdy przejaw nienawiści. Ci, którzy myśleli, iż bezkarnie mogą obrażać, lżyć, bić, następnego dnia prowadzeni są w kajdanach do sądu i idą do aresztu” – mówił 24 sierpnia minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w Dniu Święta Niepodległości Ukrainy. Mieszkający w Świdnicy Ukrainiec od marca czeka na sprawiedliwość wobec mężczyzny, który w centrum miasta mówił m.in.: „Wy…j ty ukraińska sz…to”.
Zdjęcie ilustracyjne, uwieczniona sytuacja nie dotyczy wydarzenia z dnia 29 marca 2026r. opisanego w artykule29 marca 2026r. mieszkający i pracujący od lat w Polsce mężczyzna wychodził z kamienicy w centrum Świdnicy, gdzie wraz z żoną kupił na kredyt mieszkanie. – Mamy tu wielki problem. Po tej stronie ulicy obowiązuje zakaz parkowania, ale jest on ciągle lekceważony. Samochody stają na chodniku. Utrudniają przejście pieszym. Wielokrotnie wysyłałem zdjęcia i zawiadamiałem straż miejską, ale żadnej poprawy nie ma. Tak było też tego dnia, auto zaparkowało w niedozwolony sposób, a ja zrobiłem zdjęcia i zwróciłem kierowcy uwagę – mówi.
Mężczyzna pokazuje dziesiątki zdjęć, wykonanych przez siebie w tym samym miejscu od początku roku. Ta sytuacja nie była wyjątkowa – kolejny kierowca łamał przepisy i po raz kolejny zwracał uwagę. Widoczna na nagraniu starsza kobieta próbowała bronić kierowcy, tłumacząc, iż on staje pewnie tylko na chwilę.
– Ten kierowca zaczął mi grozić. Włączyłem nagrywanie w telefonie. Mówił do mnie, iż jak mam obrączkę, to pewnie mam żonę i lepiej żebym się o nią martwił, naśmiewał się z mojego wyglądu. W końcu powiedział „wy…j stąd ty ukraińska sz…to” i odjechał. Ja tego pana nie obrażałem. Chciałem tylko, żeby nie parkował na chodniku tam, gdzie jest zakaz i gdzie utrudnia życie pieszym – deklaruje pokrzywdzony.
Mężczyzna złożył zawiadomienie w Komendzie Powiatowej Policji w Świdnicy o znieważeniu na tle narodowościowym, przekazując przy tym nagranie. 1 kwietnia pokrzywdzony otrzymał zawiadomienie z policji o wszczęciu dochodzenia pod nadzorem prokuratury w kierunku art. 257 KK („Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takiego powodu narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze więzienia do lat 3.”).
– I to było tyle. Dopytywałem się, dzwoniłem. W maju policjant poinformował mnie, iż wszystko zostało przekazane do prokuratury. Do dzisiaj nie dostałem żadnego powiadomienia – mówił 19 sierpnia. – Dzwoniłem wielokrotnie i okazało się, iż postępowanie prowadzi prokuratura w Wałbrzychu. Przez wiele tygodni nie mogłem skontaktować się z prokuratorem prowadzącym postępowanie, bo ciągle słyszałem, iż jest na urlopie. Numer nadany sprawie uzyskałem przez telefon. Żadnego pisma, nic, żadnej wiadomości, co się dzieje, co robi wymiar sprawiedliwości w mojej sprawie.
Jak dodaje, samochód sprawcy znieważenia widuje stale w centrum Świdnicy. – Nie rozumiem, jak przez tyle miesięcy nie udało się tej sprawy doprowadzić do końca. Ja słyszałem, jak polskie władze wypowiadały się, iż takie przestępstwa na tle narodowościowym będą ścigane. To dlaczego w mojej sprawie nie działo się nic, a ja byłem lekceważony i pomijany? Ten człowiek nie odpowiedział za swoje słowa, może czuć się bezkarny, a ja obawiam się o moją żonę, o siebie.
Do rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Świdnicy skierowaliśmy pytania o przyczynę takiej opieszałości.
– Przedmiotowa sprawa została przekazana do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu, która została wyznaczona do prowadzenia postępowań motywowanych uprzedzeniami. Dochodzenie zostało wszczęte w dniu 31 marca 2026 roku i jest prowadzone w sprawie, nikomu nie przedstawiono zarzutów. W toku wykonanych do tej pory czynności odtworzono uzyskane od pokrzywdzonego nagranie, uzyskano dokumentację ze Straży Miejskiej w Świdnicy, przesłuchano pokrzywdzonego w charakterze świadka, ustalono i przesłuchano w charakterze świadka innego uczestnika zdarzenia – wylicza dotychczas wykonane czynności rzecznik Prokuratury Okręgowej Mariusz Pindera.
– W dniu 29 lipca 2026 roku akta główne sprawy przekazano wraz z postanowieniem o przedłużeniu dochodzenia do Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy z wytycznymi, polecając między innymi ponowne przesłuchanie pokrzywdzonego oraz przeprowadzenie konfrontacji świadków. Czas trwania postępowania wynika z konieczności wykonania dalszych czynności dowodowych – twierdzi przedstawiciel prokuratury.
– Zawiadomienie o wszczęciu dochodzenia policja skierowała do pokrzywdzonego w dniu 1 kwietnia 2026 roku. Ponadto pismo pokrzywdzonego datowane na dzień 20 sierpnia 2026 roku przesłane za pośrednictwem Poczty Polskiej wpłynęło do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu w dniu 24 sierpnia 2026 roku. Pokrzywdzonemu udzielono odpowiedzi w dniu 26 sierpnia 2026 roku. Ponadto w dniu 26 sierpnia 2026 roku do Sądu Rejonowego w Świdnicy przesłano wniosek pokrzywdzonego o wyznaczenie mu pełnomocnika z urzędu – dodaje prokurator Mariusz Pindera.
Konfrontacja została wyznaczona na połowę września.
Nagrania ze względu na to, iż jest już materiałem dowodowym w śledztwie, nie można upublicznić.
Agnieszka Szymkiewicz

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·